Open source ma coraz większe wsparcie w... hipermarketach. Amerykańska sieć sklepów Wal-Mart zaoferowała komputery osobiste za 300 USD, które są wyposażone m. in. w pakiet biurowy OpenOffice.org.
Czas powrotu do szkoły nieuchronnie się zbliża i zazwyczaj w tym okresie producenci komputerów i sprzedawcy starają się zaoferować maszyny po niższych cenach. Najnowsza "szkolna" propozycja od firmy Evarex to zestaw komputerowy za 300 USD (bez monitora) wyposażony w pakiet OpenOffice.org (Everex Impact GC3502). Będzie on sprzedawany w marketach Wal-Mart.
Firma Everex wyraźnie odeszła od dawnego zwyczaju producentów sprzętu, którzy dostarczali komputer z wieloma domyślnie zainstalowanymi programami, często tylko w wersji demonstracyjnej (trial). Wraz z komputerem od Everex użytkownik dostanie w pełni funkcjonalny pakiet biurowy, który nie będzie podnosił ceny samego urządzenia. W ostatnim czasie również Dell zrezygnował z dołączania do komputerów oprogramowania demonstracyjnego, gdyż najzwyczajniej denerwowało ono jego klientów.
Ponadto zestaw będzie wyposażony w mało popularny procesor Via C7-D 1,5GHz, którego zaletą ma być energooszczędność. Zdaniem analityków nieznana marka procesora może przeszkodzić zestawowi w osiągnięciu komercyjnego sukcesu. Nie jest też pewne jak na tym procesorze będzie działał system Windows Vista.
Niektórzy analitycy uważają też, ze nieufność u klientów może wzbudzić nieznany pakiet biurowy. Sprzedawca powinien zadbać o poinformowanie ich, że pliki MS Office da się otworzyć w OpenOffice.org. Na stronie Evarex taka informacja się znajduje.
W hipermarketach działających na terenie Polski pojawiły się już zestawy komputerowe z preinstalowanym Linuksem. Teraz widzimy, że otwarte programy w wersjach dla systemu Windows również mogą być atutem zestawów komputerowych dostępnych w sprzedaży detalicznej. Niewykluczone, że ten trend w przyszłości się nasili i klient wraz z nowym komputerem nie będzie dostawał okrojonej lub kilkudniowej wersji oprogramowania, ale bardziej funkcjonalny otwarty odpowiednik.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej