Cały czas chodzi Ci po głowie fragment piosenki, ale nie znasz jej tytułu, a co gorsza - nie masz pojęcia, kto ją śpiewa? Z pomocą przychodzi projekt Midomi, który umożliwia rozpoznawanie utworów po zaśpiewaniu ich fragmentów.
Witryna Midomi.com, która pojawiła się w Sieci pod koniec stycznia tego roku, ma na celu pomóc wszystkim internautom zidentyfikować piosenki, które gdzieś usłyszeli, jednak nie potrafią sobie przypomnieć jej tytułu lub/i wykonawcy.
Aby rozpocząć proces szukania, wystarczy podłączyć mikrofon do komputera, nacisnąć odpowiedni przycisk na stronie i.. zacząć śpiewać. System porówna nasz śpiew z innymi nagraniami, które wcześniej udostępnili użytkownicy serwisu i przypisze go do konkretnego utworu, bądź wskaże listę możliwych odpowiedzi.
Naturalnym ograniczeniem możliwości wyszukiwania nagrywań jest ilość owych "próbek", jakie do serwisu wgrali użytkownicy. O ile więc podczas redakcyjnego testu nie było dla systemu problemem rozszyfrowanie takiego szlagieru jak "Like a Virgin" Madonny, o tyle w przypadku mniej znanych utworów wyszukiwarka zostawiała nas samym sobie.
Istnieje jeszcze druga, bardziej tradycyjna metoda wyszukiwania utworów - system tekstowy, do którego należy wpisać fragment zapamiętanego tekstu. Śmiemy jednak twierdzić, iż w ten sposób o wiele szybciej daną piosenkę znajdziemy za pomocą Google, umieszczając poszukiwany tekst w cudzysłowie i dodając do niego wyraz "lyrics".
Nie mniej jednak Midomi stanowi całkiem ciekawy pomysł, który wraz ze wzrostem popularności witryny powinien coraz lepiej sprawdzać się w praktyce. Jeśli więc nie należymy do grona poszukiwaczy i dobrze wiemy, kto śpiewa nasz ulubiony utwór, nie zaszkodzi zalogować się w Midomi i zostawić próbkę swego śpiewu. Być może w ten sposób pozwolimy cieszyć się piosenką kolejnym osobom, które nadal jej bezskutecznie poszukują.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej