Szkoła podstawowa Galadima w Abudży, stolicy Nigerii, otrzymała dar w postaci trzystu laptopów od stowarzyszenia OLPC dostarczającego przenośne komputery dla dzieci z krajów rozwijających się. Komputery są na razie bezużyteczne ponieważ... szkoła nie jest zelektryfikowana.
Galadima jest pierwszą szkołą w Nigerii, gdzie każdy uczeń posiada własnego laptopa.
Korzystaliśmy już z internetu i jesteśmy bardzo szczęśliwi - powiedziała Juliet Onah, podekscytowana uczennica szóstej klasy nigeryjskiej szkoły. Potem przyznała jednak, że ma problemy z zasilaniem komputera, bo w szkole w ogóle nie ma prądu, a w domu często nie jest dostępny.
Dostęp do energii elektrycznej wciąż stanowi duży problem w Nigerii, kraju, który jest szóstym co do wielkości światowym eksporterem ropy naftowej. Większość gospodarstw domowych i prywatnych przedsiębiorstw korzysta z generatorów prądotwórczych.
Wydaje się, że twórcy laptopa za 100 dolarów powinni przemyśleć strategię wyposażania szkół w swój sprzęt, żeby podobne wpadki więcej się nie zdarzały.