Microsoft wydaje się bardzo bliski zrealizowania idei komputera bez klawiatury i myszy. Gigant zaprezentował na konferencji D-All Things Digital komputer przypominający z wyglądu ... stolik do kawy. Użytkownik kontaktuje się z nim za pomocą dotyku. Analitycy przyznają, że można mówić o przełomie.
Komputer o nazwie Microsoft Surface był rozwijany w tajemnicy przez ostatnie pięć lat pod nazwą kodową Milan. Pozwala on użytkownikowi na bardzo intuicyjną prace z czułą na dotyk powierzchnią roboczą, będącą jednocześnie monitorem.
Microsoft Surface odróżnia od tablet PC-tów duża powierzchnia robocza, która reaguje na dotyk palcami jednocześnie w wielu miejscach. Umożliwia to jednoczesną prace kilku osobom i poszerza możliwości dotykowego interfejsu. Przykładowo użytkownik może powiększać i pomniejszać zdjęcia dotykając najpierw ich rogów a potem rozsuwając palce. Taki interfejs określono mianem NUI.
Powierzchnia pracy praktycznie nie stawia limitów jeśli chodzi o liczbę osób działających jednocześnie. Wiadomo, że bez problemu poradzi sobie z 52 punktami punktami dotyku co oznacza, że przy Microsoft Surface mogą pracować wszystkimi palcami 4 osoby dodatkowo umieszczające na powierzchni urządzenia np. elementy służące do gry.
Co jeszcze ciekawsze, komputer może łączyć się z innymi urządzeniami po prostu poprzez położenie urządzenia z chipem bezprzewodowym na powierzchni roboczej. Komputer sam rozpozna urządzenie i wykona określone operacje (np. pobierze zdjęcia z pamięci aparatu cyfrowego).
W środku "stolika do kawy"
Microsoft Surface zawiera standardowe elementy jakie znajdziemy w komputerze PC, oraz charakterystyczne dla siebie rozwiązania związane z powierzchnią roboczą. Komputer jakiego użyto do demonstracji posiadał procesor 3-GHz Pentium 4, 2 GB RAM, oraz standardową kartę graficzną. Zastosowane oprogramowanie to oczywiście Windows Vista.
Obraz jest wyświetlany dzięki projektorowi DLP umieszczonemu wewnątrz urządzenia. Powierzchnia pracy ma przekątną 30 cali i proporcje 4:3. Rozdzielczość obrazu to 1024x768. Urządzenie posiada również głośniki stereo, pięć kamer badających ruch na powierzchni roboczej oraz oświetlacz na podczerwień.
Najtrudniejszym do opracowania elementem Microsoft Surface była powierzchnia pracy. Musi być ona wystarczająco matowa, aby obraz z projektora DLP był na niej widoczny. Jednocześnie musiała pozostać na tyle przezroczysta, aby kamery umieszczone wewnątrz urządzenia mogły kontrolować operacje użytkownika.
Kto to kupi?
Komputer Microsoft Surface będzie kosztował od 5 do 10 tys. USD. Z czasem oczywiście ta cena może spaść, kiedy ukażą się różne jego wersje i stanie się bardziej popularny. Chęć zakupu urządzenie wyraziła już sieć hoteli Sheraton, kasyna Harrah's, operator T-Mobile oraz kilka restauracji. Pierwsi nabywcy uczynią z Microsoft Surface atrakcyjne centra informacji.
Microsoft ma duże oczekiwania co do Surface. Steve Ballmer napisał w oświadczeniu, że jest to produkt multimiliardowej kategorii i jego twórcy przewidują, iż stanie się on za jakiś czas wszechobecny.
Analitycy przyznają, że potencjał urządzenia jest duży, ale sam Microsoft jest postrzegany jako firma, która na rynku sprzętu ma zmienne szczęście. Choć Xbox okazał się hitem, to trzeba przyznać, że Zune nie może sobie poradzić z pokonaniem iPoda. Za Surface przemawia jednak fakt, iż nie ma on na razie rywala.
Zdjęcia Microsoft Surface można obejrzeć w serwisie PC World.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej