Specjaliści Panda Software wykryli nowy złośliwy kod, który rozprzestrzenia się w internecie poprzez e-maile, które wyglądają jak materiał promocyjny popularnego filmu "Piraci z Karaibów: Na krańcu świata".
Wspomniane wiadomości zawierają trojana Pirabbean.A i zatytułowane są "Piraci z Karaibów: Na krańcu świata". Odbiorca może mieć wrażenie, że jest to reklama promującą obraz, który wszedł na ekrany naszych kin - w treści znajdzie zdjęcie, które ma stanowić zwiastun filmu oraz dwa linki rzekomo prowadzące do trailerów.
Gdy odbiorca zainfekowanego e-maila kliknie na któryś z zamieszczonych w wiadomości odnośników, rozpoczyna się pobieranie pliku z trojanem Pirabbean.A. Po uruchomieniu złośliwego kodu wyświetla się komunikat o problemach z odtworzeniem fragmentów filmu. Pojawia się również informacja, że na komputerze nie ma odpowiednich kodeków do otworzenia pliku. Dlatego też zaleca się odwiedzenie oficjalnej strony internetowej filmu.
Po zainfekowaniu Pirabbean.A pobiera także dialera, zidentyfikowanego przez Laboratorium Panda Software jako Dialer.KGC, który zmienia połączenie modemowe na numery z wyższą stawką taryfową. Trojan zmienia ponadto niektóre ustawienia przeglądarki Internet Explorer, dodając do zakładki Ulubione dwa linki URL. Gdy użytkownik odwiedzi te strony, jego komputer zostaje zainfekowany kolejnymi dialerami.
- Jest to kolejny przykład złośliwego kodu, który, wykorzystując popularność filmu i nieostrożność użytkowników, jest w stanie zainfekować tysiące komputerów. To również przykład zastosowania socjotechnik - twórcy wirusów próbują skłonić użytkowników do podjęcia określonych działań, aby rozprzestrzenić złośliwe kody w jak największych ilościach. Dlatego należy zachować zdrowy rozsądek i nie otwierać wiadomości od nieznanych nadawców, niezależnie jak kusząca i intrygująca jest treść - radzi Piotr Walas, dyrektor techniczny Panda Software Polska.
Osoby, które chcą sprawdzić, czy ich komputer został zaatakowany mogą skorzystać z bezpłatnych narzędzi online firmy Panda Software: TotalScan lub NanoScan beta. Oba są dostępne, także dla użytkowników przeglądarki Firefox, na stronie:
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej