Odkryto prawie 15 tys. komputerów zainfekowanych nowym botem Barracuda.A. - poinformowało laboratorium Panda Software. Jest to złośliwy kod umożliwiający jego twórcom koordynowanie ataków typu DDoS z użyciem sieci przejętych komputerów. Specjaliści ostrzegają, że kontrolowanie takiej sieci daje przestępcom duże możliwości działania.
- Ataki typu DDoS są idealnym źródłem zysków dla cyberprzestępców. Sieć komputerów zainfekowanych złośliwym oprogramowaniem można wykorzystać do szantażowania firm, które używają internetu w celach biznesowych i nawet czasowy brak dostępu do sieci oznacza poważne straty. Przestępcy najczęściej żądają dużych kwot pieniędzy za zaniechanie ataku - wyjaśnia Piotr Walas z Panda Software Polska.
Jak informuje specjalista z Pandy, atak DDoS polega na wysłaniu do serwera internetowego (np. WWW) w krótkim czasie takiej ilości zapytań, której atakowany serwer nie jest w stanie obsłużyć. Dodatkowo, zapytania kierowane są z wielu różnych adresów (komputerów), przez co odparowanie trwającego już ataku jest praktycznie niewykonalne.
Sieć przejętych komputerów (zombie) jest zdalnie zarządzana za pomocą konsoli zainstalowanej na serwerze przestępcy. Konsola ta zawiera sekcję, w której można zobaczyć np. efektywność wszystkich botów lub ich liczbę w określonym czasie. Umożliwia ona także internetowemu przestępcy wybranie adresów IP komputerów do przeprowadzenia ataku i zaplanowanie jego długości.
W niektórych przypadkach Barracuda.A może również wykorzystać komputer jako serwer proxy. W rezultacie przestępca ma możliwość dokonania innego rodzaju ataków, np. wysłanie spamu. Przestępcy mogą także wykorzystać zainfekowane komputery do gromadzenia poufnych danych i wysyłania ich na określony serwer FTP oraz do transferu nielegalnie zarobionych pieniędzy na swoje konta bankowe.
Panda poinformowała, że bot ten został już zidentyfikowany i zapisany w bazach sygnatur jej produktów. Specjaliści zalecają częste sprawdzanie komputerów, np. przy pomocy bezpłatnych skanerów online, takich jak TotalScan (skierowany tylko do użytkowników przeglądarki Internet Explorer Microsoftu), czy też HouseCall firmy TrendMicro, dostępnego także dla użytkowników innych systemów operacyjnych i przeglądarek internetowych.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej