Rozpowszechnianie w internecie treści pedofilskich nadal stanowi poważny problem społeczny. Szczególnie niepokojąca jest rosnąca liczba stron zawierających treści pornograficzne z udziałem osób małoletnich poniżej 15 roku życia - czytamy w raporcie Dyżurnet.pl.
Dyżurnet.pl to polski punkt kontaktowy, do którego można anonimowo zgłaszać przypadki występowania w internecie treści zabronionych prawem. Punkt jest prowadzony przez NASK w ramach unijnego programu "Safer Internet".
Autorzy raportu podają, że w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia 2006 r. internauci przesłali do Dyżurnet.pl 2730 zgłoszenia, z czego do dalszej obsługi zakwalifikowano 441 incydentów. Różnica między tymi liczbami wynika z różnego rodzaju zapytań czy wskazań na treści kontrowersyjne, ale zgodne z polskim prawem. Zdarzało się też, że kilka zgłoszeń dotyczyło tej samej sprawy.
Wśród treści zgłoszonych i zakwalifikowanych do dalszej interwencji najwięcej, bo aż 73% dotyczyło pornografii dziecięcej. Rasizmu i ksenofobii dotyczyło 7%. Następne 7% stanowiły zgłoszenia odnoszące się do szerzenia agresji i propagowania narkotyków. Widać wyraźnie, że internauci wykazują szczególne uwrażliwienie na treści związane z pornografią dziecięcą.
6% zgłoszeń dotyczyło treści pornograficznych o cechach dewiacyjnych lub pełnych przemocy i brutalności. Raport odnotowuje również zgłoszenia tzw. cyberbulling’u (przemocy z użyciem nowych mediów) i grooming’u (uwodzenia nieletnich w sieci np. podczas rozmów na czacie czy forach dyskusyjnych).
Zdaniem autorów raportu internet jest dogodnym środowiskiem dla wymiany treści pornograficznych oraz identyfikowania dzieci, które można seksualnie wykorzystać. W raporcie czytamy, że w Sieci aktywnie działają "cyberłowcy", którzy namierzają dzieci biorące udział w internetowych dyskusjach i wymieniają się ich adresami e-mailowymi, nazwiskami, adresami i numerami telefonów.
Autorzy raportu mówią też o nowych zagrożeniach, jakie mogą ich zdaniem stwarzać nowe usługi szerokopasmowe np. telewizja na żądanie, internetowe "wypożyczalnie filmów" oraz udostępnianie gier internetowych z elementami przemocy i seksu. Usługi te mogą sprawić problem, ponieważ w Polsce nie ma prawidłowo działającego systemu weryfikacji wieku użytkownika internetu.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej