W wortalu jakilinux.org przedstawiono wersję finalną listu otwartego, który zwolennicy wolnego oprogramowania skierują do ludzi sprawujących władzę w naszym kraju. Autorom list zależy przede wszystkim na tym, aby państwo nie wydawało pieniędzy na droższe i mniej elastyczne zastrzeżone rozwiązania. List powinien zainteresować wszystkich, którym nie podoba się np. wydawanie milionów złotych na aktualizacje MS Office w ZUS.
Treść listu dostępna w serwisie jakilinux.org może jeszcze ulec zmianie. Jego autorzy chcą, aby treść w sposób jak najbardziej przystępny i jak najbardziej racjonalny wyjaśniała, dlaczego państwo może skorzystać na wdrożeniu zastosowań open source do struktur administracji.
We wstępie do listu autorzy przywołują dane dotyczące ogłoszonego przez Zakład Ubezpieczeń Społecznych przetargu na zakup 25 tys. licencji pakietu Biurowego Microsoft Office 2003 oraz takiej samej ilości licencji dostępowych do serwerów firmy Microsoft i aktualizacji systemu Windows. Wartość tego przetargu wyniesie od 62 do przeszło 66 mln złotych. Zdaniem autorów listu takie pieniądze można wydać np. na informatyzację biedniejszych regionów w kraju czy dofinansowanie zajęć pozalekcyjnych z zakresu informatyki.
W liście dość dokładnie zdefiniowano czym jest wolne oprogramowanie i podano przykłady dotyczące jego wdrażania w innych krajach. Nie zabrakło informacji na temat otwartych standardów dokumentacji. Poruszono też kwestię programu "Płatnik", który pracuje tylko i wyłącznie pod kontrolą systemu operacyjnego Windows, uzależniając tym samym strukturę informatyczną państwa od produktów jednej, zagranicznej firmy.
Autorzy listu liczą na pomoc polityków, którzy wcześniej deklarowali się jako zwolennicy open source. Jednym z takich polityków jest były premier Waldemar Pawlak.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej