PRL wciąż żywy - przynajmniej w programie Google Earth. Kolejny przypadek pomieszania przeszłości z teraźniejszością na wirtualnych mapach lidera wyszukiwarek.
W zeszłym tygodniu informowaliśmy Was o "Górze Hitlera" w południowej Bawarii, a także nowej nazwie dla Berlina - "Nazi Germany", jaką "obdarzyli" miasto twórcy Google Earth. Błędy, które pojawiały się już kilkukrotne, tłumaczone były ciągłą aktualizacją kart.
"Nazi Germany" i "Góry Hitlera" już nie ma, jak informują nas jednak Czytelnicy, na mapie pojawiła się za to.. Polish People's Republic.
Co ciekawe, nic więcej z dawnego Bloku Wschodniego się nie ostało - i tak z PRL graniczą niepodległe już Ukraina, Białoruś i republiki bałtyckie, Czesi i Słowacy mają oddzielne kraje, ba - nawet Jugosławia zdążyła się już rozpaść. Tym samym Polska (Ludowa) na arenie międzynarodowej znów osamotniona.
Czy to więc kolejny błąd "przy aktualizacji"? A może komentarz Google do obecnej sytuacji w naszym kraju? Co prawda w PRL SMS-ów nikt nie czytał, bo jeszcze ich nie było, ale zwykłymi listami nie gardzono. ;)
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej