Roboty osiągnęły kolejny przełom w dziedzinie poruszania się, albo raczej naśladowania ludzkiego chodu. Firma Anybots Inc. przedstawiła humanoida, który potrafi balansować swoim "ciałem" podobnie jak ludzie, i nie korzysta z zaprogramowanej wcześniej metody poruszania się. Może to być pierwszy krok do skutecznego poruszania sie robotów po miękkim lub nierównym gruncie.
Ostatnim modelem robota, który dokonał przełomu w dziedzinie poruszania sie był opisywany na naszych łamach Asimo. Ten dwunogi i mierzący 1,3 metra wzrostu humanoid potrafi wchodzić po schodach i omijać przeszkody, ale w rzeczywistości jego "balansowanie" opiera się na wcześniej zaprogramowanych sekwencjach ruchów.
Gdybyśmy dwukrotnie postawili Asimo w tym samym miejscu i kazali mu przejść tę samą drogę - robot zrobi to dwa razy w identyczny sposób. Poruszanie sie po gruncie nierównym i nieznanym bądź miękkim, jest w tym przypadku niemożliwe.
Roboty rozwijane przez Anybots Inc. zaszły w swoich osiągnięciach dalej. Potrafią one balansować w czasie chodu podobnie jak ludzie tzn. analizują swoje położenie i wykonują ewentualne podparcie kończynami.
Podobnie poruszamy się my. Ludzki chód wyglądający bardzo płynnie i stabilnie jest w rzeczywistości serią kontrolowanych "upadków" zakończonych "lądowaniem" na właściwej nodze. W tym czasie nasz mózg dokonuje analizy danych z błędnika i wysyła informacje do naszych mięśni.
Prace nad balansującym robotem były prowadzone przez Trevora Blackwella z Anybots Inc. od roku 2001. Trwały one bardzo długo, gdyż lokalizacja błędów uniemożliwiających robotowi prawidłowe balansowanie była bardzo trudna. Teraz robot również daleki jest od doskonałości i potrafi przejść zaledwie kilka metrów, ale mimo wszystko jego spacery robią wrażenie. Czytelnicy, którzy chcieliby się naocznie o tym przekonać mogą obejrzeć film przedstawiający chód robota w serwisie YouTube.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej