Intel poinformował kilka dni temu o wykorzystaniu dwóch zupełnie nowych materiałów do budowania ścian izolacyjnych i bramek w swoich 45-nanometrowych tranzystorach. Zdaniem firmy stanowi to jeden z największych przełomów w technologii tranzystorowej - około 400 nowych, 45-nanometrowych tranzystorów Intela może zmieścić się na powierzchni ludzkiej czerwonej krwinki! Już pojawiły się pierwsze procesory "Penryn", wykorzystujące nową technologię.
Tranzystory to małe przełączniki, które przetwarzają jedynki i zera cyfrowego świata. Bramka włącza i wyłącza tranzystor, a dielektryk w bramce jest izolatorem oddzielającym ją od kanału, którym płynie prąd. Kombinacja metalowych bramek oraz izolatora o wysokiej stałej dielektrycznej pozwala uzyskać tranzystory o bardzo małym upływie prądu i wysokiej sprawności.
Intelowi udało się zastosować nowatorską kombinację materiałów, które znacznie zmniejszają upływ prądu i zwiększają wydajność technologii 45-nanometrowej. Dzięki temu możliwe będzie zwiększanie szybkości procesorów przeznaczonych do komputerów osobistych, laptopów i serwerów, jednocześnie zmniejszając upływ prądu, który negatywnie wpływa na konstrukcję, rozmiar, zużycie mocy, hałas i koszt procesorów oraz komputerów.
Zdaniem przedstawicieli Intela, nowe tranzystory producenta gwarantują, że prawo Moore'a — aksjomat branży zaawansowanych technologii, który stanowi, że liczba tranzystorów w układach scalonych podwaja się mniej więcej co dwa lata — pozostanie prawdziwe również w przyszłej dekadzie.
Przedstawiciele producenta informują, że około 400 nowych, 45-nanometrowych tranzystorów Intela może zmieścić się na powierzchni ludzkiej czerwonej krwinki. Tymczasem dziesięć lat temu triumfy święciła technologia 250-nanometrowa, co oznacza, że tranzystory były mniej więcej 5,5 razy większe i zajmowały 30-krotnie większą powierzchnię w porównaniu z technologią ogłoszoną teraz przez Intela.
W poprzedniej technologii 65-nanometrowej zmniejszono grubość krzemowego dielektryka bramki do 1,2 nm — co odpowiada pięciu warstwom atomów — ale dalsze jej zmniejszanie doprowadziło do wzmożonego upływu prądu przez dielektryk, a zatem do strat energii i niepotrzebnej emisji ciepła. W najnowszej technologii Intel rozwiązał ten problem zastępując dwutlenek krzemu grubszym materiałem opartym na hafnie, dziesięciokrotnie zmniejszając upływ prądu w porównaniu z metodami stosowanymi od ponad 40 lat. Ponieważ warstwa izolacyjna o wysokiej stałej dielektrycznej nie działałaby ze współczesnymi, krzemowymi elektrodami bramki, drugą częścią rozwiązania było opracowanie nowych, metalicznych materiałów do wytwarzania bramek. Szczegóły pozostają tajemnicą Intela, ale firma będzie produkować bramki tranzystora z wykorzystaniem kombinacji różnych metali.
Jak informuje producent połączenie izolatora o wysokiej stałej dielektrycznej z metalową bramką w technologii 45-nanometrowej zapewnia ponad 20-procentowy wzrost prądu sterowanego, czyli większą sprawność tranzystora. Jednocześnie pięciokrotnie zmniejsza upływ prądu między źródłem a drenem, tym samym zwiększając energooszczędność tranzystora. 45-nanometrowa technologia Intela zwiększa też gęstość tranzystorów mniej więcej dwukrotnie w porównaniu z poprzednią generacją, dzięki czemu firma może albo zwiększać łączną liczbę tranzystorów, albo zmniejszać procesory.
Mniejszy rozmiar tranzystorów oznacza, że ich włączanie i wyłączanie zużywa mniej energii, dzięki czemu aktywny pobór prądu przełączającego zmniejsza się o mniej więcej 30 procent. Aby zwiększyć sprawność układów i zmniejszyć pobór mocy, Intel będzie łączył ich elementy za pomocą przewodów miedzianych o niskiej stałej dielektrycznej.
Firma planuje rozpocząć produkcję w technologii 45-nanometrowej w drugiej połowie bieżącego roku. Nowe tranzystory znajdą się w następnej generacji procesorów wielordzeniowych Intel Core 2 Duo, Intel Core 2 Quad oraz Xeon. Intel poinformował też, że pięć wczesnych wersji procesorów 45-nanometrowych — spośród planowanych piętnastu — już działa. Pierwsze działające procesory z nowej generacji produktów 45-nanometrowych noszą nazwę kodową "Penryn".
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej