ZUS ma udostępnić programistom Janosika - wolnej, otwartej i darmowej wersji programu Płatnik, działającej na różnych systemach operacyjnych - specyfikację techniczną niezbędną do przesyłania danych - zadecydował sąd. Sprawa o umożliwienie przedsiębiorcom wyboru oprogramowania do przesyłania danych do ZUS toczy się już od ponad 4 lat. Obecnie firmy skazane są na "darmowego" Płatnika, ale pracuje on tylko na systemie Windows, za który trzeba zapłacić kilkaset złotych.
System teleinformatyczny do przekazywania danych oraz darmowy Program Płatnik, umożliwiający komunikację firm z ZUS poprzez ten system, został stworzony i jest aktualizowany przez firmę Prokom. Oczywiście Prokom nie robi tego za darmo - za obsługę teleinformatyczną ZUS grube miliony złotych płacą podatnicy: osoby prywatne oraz firmy.
Zarabia nie tylko Prokom, ale także firma Microsoft - producent systemu Windows, jedynego systemu, na którym można uruchomić program Płatnik. Zgodnie z polskim prawem z aplikacji Prokomu muszą korzystać przedsiębiorcy zatrudniający więcej niż pięciu pracowników - co miesiąc przesyłają oni w ten sposób dokumentację ubezpieczeniową do ZUS. Nie wszyscy z tych pracodawców mają potrzebę w swojej działalności korzystania z komputera, nie wspominając już o drogim i wymagającym (pod względem sprzętu) systemie Microsoftu.
O ile w przypadku zakupu komputerów istnieje możliwość wyboru producenta (można nawet samemu złożyć "składaka"), o tyle w przypadku programu Płatnik pracodawcy są zmuszeni ponieść dodatkowe - dla wielu niemałe - koszty w postaci zakupu systemu operacyjnego Windows.
Co więcej, koszty te muszą ponosić co kilka lat - wymieniając system na nowszy, gdyż Microsoft co pewien czas pozostawia starsze wersje systemu bez żadnego wsparcia, zarzucając nawet wypuszczanie łatek związanych z bezpieczeństwem. Jak wiadomo, słabo zabezpieczone komputery podłączone do Sieci to łakomy kąsek dla cyberprzestępców, szczególnie jeśli można na nich znaleźć dane osobowe.
Przeciwko wymuszaniu przez instytucję publiczną na pracodawcach stosowania produktów jednej firmy zaprotestowali twórcy programu Janosik, odpowiednika Płatnika, który działa pod wieloma systemami. Jeden z nich, Sergiusz Pawłowicz rozpoczął ponad cztery lata temu sądową batalię o udostępnienie przez ZUS protokołu komunikacyjnego Płatnika z systemem teleinformatycznym ZUSu - KSI Mail. Bez tej specyfikacji Janosik jest po prostu bezużyteczny, gdyż ZUS (może zakwestionować wysłane za pośrednictwem tego programu dane.
Co ciekawe, protokół KSI Mail stanowi informację publiczną, a jednak, z niezbyt jasnych powodów, ZUS od początku blokuje możliwość udostępnienia tej specyfikacji powołując się na różne przesłanki. Przedstawiciele ubezpieczyciela twierdzili m.in., że ZUS nie może ujawniać tajemnicy przedsiębiorstwa (Prokom zastrzegł w umowie poufność wszystkich informacji związanych z przekazaną technologią), które stworzyło Płatnika. Tymczasem protokół KSI Mail nie jest dziełem programistów Prokomu - opiera się on na technologii publicznie dostępnej dla każdego, która jest szeroko opisana w literaturze.
ZUS argumentował także, że udostępnienie protokołu może spowodować zagrożenie bezpieczeństwa systemu teleinformatycznego i ryzyko wycieku danych. Jednak zdaniem biegłych dostępność publiczna specyfikacji protokołu komunikacyjnego nie ma żadnego znaczenia dla bezpieczeństwa systemu, baz danych i zawartych w nich informacji. Co więcej, jak mówią biegli "miarą jakości bezpieczeństwa całego systemu przetwarzania i ochrony danych jest jego najsłabszy element" i wskazują w tym miejscu na... system operacyjny Windows, na którym działa Płatnik. Ich zdaniem jest to potencjalnie najsłabszy element całego systemu teletransmisji danych.
Kolejna sprawa to sposób, w jaki ZUS, jako instytucja państwowa realizuje postanowienia ustawy o dostępie do informacji publicznej. Zgodnie z ustawą, ubezpieczyciel będzie musiał udostępnić specyfikację (nawet bez wyroku sądu) w lipcu 2007 r. Dlaczego ZUS zwlekał z tym tyle czasu, skoro ani protokół nie stanowi tajemnicy przedsiębiorstwa, ani jego otwartość nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa systemu i danych, a wręcz ograniczanie się do jednej aplikacji i jednego systemu operacyjnego to najsłabszy punkt... ? Podobno koszt wieloplatformowości programu Płatnik wyliczono na 10 mln złotych i Prokom był od początku gotów na opracowanie programu na różne systemy.
W piątek, 8 grudnia 2006 r. Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa dał podwaliny do przerwania tego swoistego monopolu. ZUS ma decyzją sądu udostępnić specyfikację protokołu KSI Mail programistom Janosika, którzy - jak się okazuje - nie potrzebowali aż 10 mln zł, by opracować wieloplatformowy odpowiednik Płatnika. Specyfikacja ta według sądu stanowi informację publiczną.
Niezwykłe wydaje się być w tej sprawie to, że dojście do takiego wniosku zajęło ponad 4 lata. ZUS może się jeszcze odwoływać od wyroku.
Więcej informacji na temat Janosika znajdziecie na stronie programu. Natomiast "nieokrojoną" historię wprowadzania w ZUSie systemu teleinformatycznego oraz Programu Płatnik wraz z wnioskami znajdziecie na stronie jastra.com.pl
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Wydatki związane z przeglądem czy zakupem klimatyzacji lub instalacją rolet można zaliczyć w koszty firmy. Dotyczy to nie tylko samochodów, ale także firmowych lokali. W ten sposób można zaoszczędzić na podatku nawet 1,5 tys. zł. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej