Od kilku tygodni co i rusz słychać doniesienia o nalotach policji na polskich użytkowników pirackiego oprogramowania. Takie akcje przynoszą korzyści lokalnym sprzedawcom programów, cieszy się z nich również Microsoft, którego oprogramowanie jest prawdopodobnie najczęściej nielegalnie wykorzystywane. Gigant z Redmond postanowił wykorzystać okazję i od grudnia oferuje możliwość legalizacji nielicencjonowanych kopii systemu Windows XP.
Microsoft poinformował o udostępnieniu Zestawu Legalizacyjnego Windows XP Professional, który dziś ma trafić do polskich sklepów z oprogramowaniem. Legalizacji można również dokonać przez internet, gdzie oferta jest rozszerzona o system Windows XP Home.
Udostępniony przez Microsoft Zestaw Legalizacyjny pozwoli użytkownikom zalegalizować oprogramowanie bez konieczności ponownej instalacji systemu operacyjnego lub formatowania dysku. Jest to możliwe dzięki nośnikom CD, stanowiącym podstawowy element zestawu i zawierającym narzędzie do aktualizacji klucza aktywacyjnego (Windows Product Key Update Tool).
Z myślą o klientach biznesowych firma przygotowała również Zestaw Legalizacyjny w formie "dziesięciopaku", zawierającego jeden nośnik i dziesięć Certyfikatów Autentyczności.
Osoby oraz firmy, które skorzystają z oferty otrzymają Certyfikat Autentyczności posiadanego oprogramowania oraz dostęp do bezpłatnego wsparcia technicznego Microsoft.
Sugerowana cena pojedynczego Zestawu Legalizacyjnego w wersji dla klientów indywidualnych oraz biznesowych to 532 zł netto (ponad 649 zł brutto). Legalizacja przez internet jest tańsza i kosztuje 537 zł brutto za system Windows XP Pro oraz 357 zł brutto za system Windows XP Home.
Należy jednak pamiętać, że Windows to nie jedyny system operacyjny na rynku. Użytkownicy komputerów mogą też wybrać spośród wielu dystrybucji systemu Linux, które w większości przypadków można pobrać z internetu za darmo. Baza oprogramowania na system Linux jest także bogata i w większości przypadków są to programy darmowe. Korzystając z Linuksa internauci są także mniej narażeni na wszelkie niebezpieczeństwa, jak szkodniki komputerowe, czy próby włamań.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej