Microsoft dostarczył Komisji Europejskiej nową i poprawioną dokumentację, która być może pozwoli jego konkurentom na tworzenie programów lepiej współpracujących z systemem Windows. Objętość dokumentacji jest jak zwykle imponująca. Jakość, zostanie dopiero oceniona.
Cały czas chodzi o dokumenty, jakich Komisja Europejska żąda od firmy z Redmond od marca 2004 roku. Szczególnie istotne dla Komisji są informacje dotyczące tego, w jaki sposób system Windows komunikuje się z innymi aplikacjami i komputerami.
Pracownicy Microsoft, aby dostarczyć nową dokumentację, musieli zmienić treść ponad 100 dokumentów. Łączna ich objętość to 8,5 tys. stron. Przedstawiciele firmy z Redmond nazywają zakończenie prac "kamieniem milowym" i zapowiadają chęć dalszej współpracy z KE.
Dokumentacja zostanie teraz oceniona przez potencjalnych licencjobiorców czyli firmy produkujące serwery - Sun, IBM i Novell. Dodatkowo ocenią ją eksperci powołani przez Komisję. To może potrwać. Rzecznik KE, Jonathan Todd, stwierdził że na ocenę przyjdzie czekać raczej miesiącami, niż tygodniami.
Jeśli dokumentacja po raz kolejny zostanie uznana za niewystarczającą, to koncernowi z Redmond grożą nowe kary.
Poza tym Microsoftowi grożą nowe sprawy antytrustowe. Firma Adobe juz zapowiedziała możliwość wniesienia skargi do Komisji Europejskiej, związanej z wprowadzeniem przez Microsoft formatu XPS mającego stanowić konkurencję dla PDF. Jednocześnie firma Symantec grozi podobna skargą, jeśli Microsoft nie da jej dostępu do jądra systemu Windows Vista, umożliwiając tym samym dostarczanie lepszych zabezpieczeń.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej