Przeglądarka Firefox 2.0 okazuje się znacznie lepsza w identyfikowaniu stron phishingowych niż jej główny rywal, Internet Explorer 7. Tak przynajmniej wynika z badań firmy Smartware przeprowadzonych na zlecenie Mozilli i zweryfikowanych pod kątem metodologicznym przez iSEC Partners.
W raporcie z badań Smartware umieszczonym na stronie Mozilla Developer Center czytamy, że Firefox 2.0 potrafi zidentyfikować 78,85% stron phishingowych jeśli korzysta z lokalnej bazy takich stron. Przy wykorzystaniu bazy online od Google jego skuteczność rośnie do 81,5%.
Dla porównania Internet Explorer 7 identyfikował 66,35% stron phishingowych z ustawieniem Auto Check ON i zaledwie 1,54% przy ustawieniu Auto Check OFF. W sumie w czasie badania doszło do 243 sytuacji, w których Fx 2.0 zablokował daną stronę phishingową, a IE7 tego nie zrobił. Sytuacji odwrotnych było 117.
Metodologia badań Smartware została zweryfikowana przez firmę iSEC Partners. Z wynikami tej analizy metodologicznej możemy się zapoznać czytając raport dostępny na stronach iSEC w formacie PDF.
Podobne badania we wrześniu przeprowadziła firma 3sharp na zlecenie Microsftu, porównując IE7 do kilku aplikacji dostarczanych przez konkurencję. Wtedy przeglądarka z Redmond okazała się liderem w blokowaniu phishingu, ale badanie nie uwzględniało Firefoxa 2.0, a jedynie narzędzie Google Safe Browsing działające na Firefoksie.
Co na to specjaliści? Patrick Peterson z firmy IronPort przyznał w wypowiedzi dla NewsFactor, że Firefox od dawna prezentował wyższy poziom bezpieczeństwa, ale trudno jego zdaniem powiedzieć jak jest teraz. To prawda, że obserwuje się mniejszą ilość oszustw i infekcji u użytkowników Firefoksa, jednak nie bez znaczenia jest fakt, że z reguły są to ludzie bardziej doświadczeni w poruszaniu się po internecie.
Poza tym Peterson uważa, że tak naprawdę to nie oprogramowanie jest największym problemem. Najczęściej słabym ogniwem w zabezpieczeniach okazuje się człowiek, który bezmyślnie klika na wszystkie linki i ignoruje ostrzeżenia.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Kiedy stajemy się właścicielami nowego telefonu, najczęściej nie możemy się doczekać, żeby połączyć się z internetem i zacząć korzystać z tych wszystkich funkcji, o których producent informuje na opakowaniu. Niekiedy nasz niepokój wzbudzają jednak kwestie związane z bezpieczeństwem - obawiamy się, że nasze urządzenie może stać się ofiarą złośliwego oprogramowania lub ataku oszustów, zwłaszcza gdy jest to smartfon oparty na Androidzie. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej