Złośliwe kody dla urządzeń przenośnych potrafią być tak samo groźne, jak szkodniki komputerowe. Mimo to większość użytkowników nadal zachowuje się tak, jakby problem ten w ogóle nie istniał - wynika z raportu Ewolucja mobilnego złośliwego oprogramowania opublikowanego przez Kaspersky Lab.
Zdaniem Aleksanda Gosteva - autora raportu - smartfony mogą być zagrożone infekcją za każdym razem, gdy przebywamy w zaludnionym miejscu, takim jak środki publicznego transportu, kino czy lotnisko.
Złośliwe i mobilne programy ewoluują w trzech głównych kierunkach. Mamy robaki rozprzestrzeniające się za pośrednictwem protokołów i usług smartfonów oraz trojany-wandale, które instalowały się wykorzystując błędy w systemie Symbian. Trzecią grupę stanowią trojany tworzone dla zysku finansowego.
Mimo że istnieje tylko kilka głównych typów zachowań, w rzeczywistości mobilne złośliwe programy występują w różnorodnych formach. Kaspersky Lab dysponuje obecnie kolekcją 31 odrębnych rodzin mobilnych, złośliwych programów.
Dwa lata temu głośno było o każdym wykryciu złośliwego programu dla telefonów komórkowych. W tym nie podaje się nawet ich nazw, a co najwyżej statystyki. Tylko firma Kaspersky Lab dodawała w tym roku do sygnatur zagrożeń średnio 10 nowych, mobilnych trojanów tygodniowo.
To powinno uświadomić zagrożenie. Symbian pozostaje najpopularniejszym systemem operacyjnym dla smartfonów, co wynika z faktu, iż z systemu tego korzystają wszystkie urządzenia wyprodukowane przez Nokię. Według Alexandra Gosteva, wiele czasu upłynie, zanim Windows Mobile przejmie udział w rynku od Symbiana.
Autor raportu podkreśla, że istniejące dzisiaj złośliwe kody dla urządzeń mobilnych mogą być tak samo szkodliwe jak ich komputerowe odpowiedniki. Ich zachowania obejmują m. in. wysyłanie SMS-ów, infekowanie plików, instalowanie aplikacji, blokowanie karty pamięci i kradzież danych.
Mimo to przeciętny użytkownik telefonu komórkowego jest mniej świadomy kwestii bezpieczeństwa niż przeciętny użytkownik internetu. Z drugiej strony nawet osoby, które już długo używają telefonów komórkowych, traktują mobilne szkodniki jako problem, który jeszcze nie występuje, albo który ich nie dotyczy - twierdzi Aleksander Gostev.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej