Co ósmy amerykanin ma objawy uzależnienia od internetu i nierzadko internet jest źródłem ucieczki od własnych problemów - wynika z badań przeprowadzonych przez Stanford School of Medicine. To właściwie tylko potwierdzenie wcześniejszych badań innych ośrodków, z których również wynikało, że niemały odsetek internautów, to ludzie uzależnieni.
Niemal 14% respondentów potwierdza, że trudno im wytrzymać kilka dni bez dostępu do internetu. 12,4% przyznaje, że zdają sobie sprawę, iż przesiadują przed komputerem dłużej niż wydaje się to potrzebne. Podobna ilość użytkowników stwierdza, że czasem czuje potrzebę odcięcia się od Sieci.
Co ciekawe blisko 9% respondentów przyznaje, że próbuje maskować przed rodziną i przyjaciółmi swoje zbyt częste korzystanie z internetu. Niewiele mniej przyznaje, że internet jest dla nich forma ucieczki od własnych problemów (co zdaniem badaczy jest czynnikiem silnie uzależniającym). Niecałe 6% użytkowników przyznaje, że ich relacje z ludźmi są gorsze z powodu internetu.
Przeciętna osoba uzależniona, to najczęściej żyjący samotnie mężczyzna w wieku ok. lat 30. Spędza on przy komputerze średnio 30 godzin tygodniowo, nie licząc czasu przeznaczonego na pracę zarobkową.
Elias Aboujaoude, który kierował badaniami, podkreśla, że wbrew temu co zwykło się sądzić, uzależnienie od internetu nie zawsze ma postać erotomanii objawiającej się przymusem odwiedzania stron pornograficznych. Strony pornograficzne rzeczywiście łatwo uzależniają, ale są tylko częścią problemu.
Bardzo często zachowania wynikające z uzależnienia to: częste sprawdzanie czy nie nadszedł e-mail, czytanie blogów, rozmowy na chatach lub po prostu surfowanie po stronach WWW. Wyniki badań przeprowadzonych w Stanford nie określają która z tych czynności jest najczęstsza.
Jak dotąd podobnych badań nad IAD, czyli uzależnieniem od internetu, było niewiele. Między innymi dlatego termin IAD nie przyjął się jeszcze w języku naukowym. Mimo to psycholodzy, socjolodzy i oczywiście użytkownicy internetu, są pewni, że problem ten istnieje.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej