Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) rozpoczął postępowanie przeciwko operatorowi Tele2. Dotyczy ono naruszenia obowiązków informacyjnych w stosunku do użytkowników końcowych przy zawieraniu umów oraz utrudniania rozwiązania umowy.
Zdaniem Prezesa UKE istnieje uzasadnione przypuszczenie, że firma Tele2 udzielała niejednoznacznych i nieostrych informacji dotyczących sposobu zawierania umów i wprowadzała niezrozumiałe dla zwykłego odbiorcy procedury zawierania tych umów. Firma wprowadza abonentów w błąd abonentów doprowadzając ich do składania niezamierzonych oświadczeń woli.
Sytuacje te miały miejsce szczególnie w czasie zawierania umów poza lokalem przedsiębiorcy (przez akwizytora lub telemarketera). Konsumenci skarżyli się m.in. na to, że nie byli informowani, że rozmowa ma na celu zawarcie umowy.
Częste było również nieinformowanie o pewnych rodzajach opłat, czy niepodawanie nazwy firmy, a także wyłudzanie danych w celu sformułowania umowy bez wiedzy użytkownika końcowego. Potem taka umowa była wysyłana ze specjalnym formularzem na kopercie, który jest zleceniem preselekcji. Konsumenci podpisując dokument byli przekonani, że potwierdzają tylko odbiór przesyłki.
Z licznych skarg otrzymywanych przez UKE wynika również, iż Tele2 utrudnia rozwiązanie umowy oraz wykazuje się niestarannością przy rozpatrywaniu reklamacji i rozliczaniu za zrealizowane usługi.
Tele2 wielokrotnie twierdzi, że nie otrzymała przesłanego wypowiedzenia umowy i nalicza dalsze opłaty - podaje UKE. Tymczasem abonenci reklamując na poczcie niedostarczenie przesyłki dowiadują się, że wypowiedzenie zostało jednak odebrane przez upoważnionego pracownika Tele2.
W związku z tym UKE proponuje wysyłać wypowiedzenie umowy przesyłką za zwrotnym poświadczeniem odbioru. Ponieważ w wielu skargach podnoszony jest problem nie potwierdzania zgłoszeń i reklamacji telefonicznych, UKE przypomina, aby w każdym przypadku kontaktu telefonicznego pytać i notować: nazwę firmy, nazwisko pracownika, z którym prowadzimy rozmowę oraz numer zgłoszenia.
Przede wszystkim należy pamiętać o tym, aby pytać, czy rozmowa ma na celu zawarcie umowy. W przypadku gdy zadzwoni do nas telemarketer, warto też pytać o to, skąd firma ma zgodę, na przetwarzanie naszych danych.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej