Spamerzy dokonujący oszustw typu pump-and-dump liczą już nie tylko na naiwność kupców akcji, ale próbują zarabiać również na tych, którzy akcje sprzedają - donosi firma Sophos.
Oszustwa typu pump-and-dump polegają na obiecywaniu w niechcianych listach wysokich zysków potencjalnym inwestorom, którzy szybko zdecydują się na zakup rekomendowanych przez spamerów akcji.
Autor listu twierdzi przy tym, że posiada tajne informacje zapewniające finansowe powodzenie. Duże zainteresowanie inwestorów oczywiście podbija cenę akcji, a wtedy spamerzy sprzedają swoje udziały i wycofują się z osiągniętym zyskiem.
Teraz przestępcy dokonujący takich oszustw poszerzyli pole swojego działania i próbują się kontaktować z firmami sprzedającymi swoje akcje, obiecując im wzrost ich cen nawet o 200-250%. Oferta wydaje się przy tym bardzo "atrakcyjna" bo oszuści proponują, aby płatność za usługę zwiększania cen akcji nastąpiła dopiero po wykonaniu zadania. Spamerzy oferują też jeden darmowy dzień na wypróbowanie usługi.
Oto fragment oryginalnego tekstu jednej z takich wiadomości przechwyconych przez firme Sophos:
We can increase the price of your stock and we can increase average day trading volume. We can increase price up to 200-250% in 2-3 weeks and also we can increase volume by 10 times each trading day. You don't have to pay anything in advance. First we increase the price and the volume, then you pay.
Jak więc widzimy, oszuści starają się teraz wplątać w swój proceder również firmy, których akcje będą stanowiły przynętę. Nie pozostaje nic innego, jak stanowczo rezygnować z zakupu akcji reklamowanych w spamie i odradzać tego innym.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej