Dlaczego menedżerowie do spraw reklamy sięgają po pomoc znienawidzonych przez internautów spamerów? Najczęściej dlatego, bo ta forma reklamy jest tania - wynika z raportu Kaspersky Lab.
Celem badań Kaspersky Lab było uzyskanie informacji bezpośrednio od osób, które zamówiły masowe wysyłki. Na podstawie danych firmy, utworzono listę 500 rosyjskich przedsiębiorstw, które wykorzystywały spam jako narzędzie reklamy. Respondentami byli przedstawiciele tych firm.
Osoba zadająca pytanie respondentowi była rzekomym "pracownikiem niewielkiej firmy", który chciał zamówić masową wysyłkę poczty, jednak przed podjęciem działań postanowił "skonsultować się z kolegami z branży".
Okazało się, że 60% osób zamawiających wysyłkę spamu przyjęło pozycję obronną i zaczęło kategorycznie zaprzeczać wykorzystywaniu spamu jako formy reklamy, kiedy usłyszały, że nie chodzi tylko o oferowane przez ich firmy towary i usługi, ale również o reklamowanie ich za pomocą spamu, Oznacza to, że firmy, które decydują się skorzystać z usług spamerów, są w pełni świadome negatywnej reakcji publicznej.
Z przeprowadzonego badania wynika też, że w ponad 80% przypadków, pomysłodawcą reklamy w spamie jest menedżer ds. reklamy. Często w zamawianiu masowych wysyłek aktywnie uczestniczą również dyrektorzy firm. 5,6% firm biorących udział w badaniu przyznało, że dyrektorzy nie tylko zainicjowali proces, ale również nawiązali kontakty biznesowe ze spamerami.
Jak mówi Victor Dronov, autor raportu, osoby korzystające z usług spamerów są w pełni świadome, że mimo pewnych pozytywnych reakcji mogą wywołać irytację lub złość odbiorców ich przekazu.
Żaden z respondentów nie potrafił przy tym oszacować zarówno pozytywnych, jak i negatywnych efektów wykorzystania masowych wysyłek. Klienci spamerów po prostu nie analizują reakcji odbiorców spamu, a wysyłki masowe zamawiane są zgodnie zzasadą: "są tanie, dlaczego więc z nich nie skorzystać?".
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej