Złośliwy kod instalujący się w przeglądarce Firefox dla systemu Windows pojawił się w Sieci. Potrafi kraść hasła, śledzić ruchy myszy i adresy wpisywane przez użytkownika do przeglądarki. Instaluje się bez wiedzy użytkownika, ale można go odkryć sprawdzając listę rozszerzeń.
O koniu trojańskim FormSpy poinformowała firma McAfee. Szkodnik ten rozprzestrzenia się poprzez e-mail. Listy, które go zawierają, zostały rzekomo wysłane przez sieć handlową Wal-Mart i zawierają w załączniku rachunek.
Otworzenie załącznika sprawia, że trojan instaluje keyloggera i sniffera. Komponenty te są odpowiedzialne za monitorowanie ruchów myszy, wpisywanych adresów, kradzież cennych haseł i loginów stosowanych na stronach, a także haseł używanych w sesjach ICQ i FTP. FormSpy monitoruje ponadto ruch pocztowy.
Charakterystyczne dla trojana jest to, że udaje on rozszerzenie Numberedlinks 0.9 do przeglądarki Firefox. W czasie instalacji dowolnego rozszerzenia użytkownik Fx jest zawsze pytany o zgodę na instalację, ale FormSpy nie jest tak grzeczny i trafia do folderów Firefoksa bez wiedzy zaatakowanego.
W razie wątpliwości można sprawdzić listę zainstalowanych rozszerzeń (Narzędzia >> Rozszerzenia). Jeśli niespodziewanie pojawiło się na niej rozszerzenie Numberedlinks 0.9 oznacza to, że przeglądarka została zainfekowana.
Trojan FormSpy wykorzystuje do instalacji innego trojana - VBS/Psyme. Ten z kolei wykorzystuje usterkę w przeglądarce IE. Działanie szkodliwego kodu nie opiera się więc o luki w przeglądarce Firefox.
Zdaniem ekspertów z McAfee cyberprzestępcy będą coraz częściej szukać dróg do zaatakowania Firefoksa, którego można już nazwać przeglądarką popularną. Właśnie sposób instalowania rozszerzeń może szczególnie zainteresować oszustów, a więc powinni mu się baczniej przyjrzeć również programiści Mozilli.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej