O możliwościach natrafienia na tysiące przykładów złośliwego oprogramowania poprzez odpowiednie sformułowanie zapytań w Google informowała już firma Websense, zajmująca się bezpieczeństwem w internecie.
Eksperci tej firmy z jednej strony pomniejszają zagrożenie wynikające z indeksowania przez Google złośliwych programów, ale z drugiej ostrzegają, że jednak istnieje potencjalne zagrożenie wykorzystania tego faktu przez cyberprzestępców. W odpowiedzi na doniesienia Websense przedstawiciele Google poinformowali, że pracują nad blokowaniem wyników wyszukiwań kierujących do złośliwych programów wykonywalnych.
Moore twierdzi, że Google jest kiepskim źródłem szkodliwych plików wykonywalnych dla potencjalnych przestępców. Jego zdaniem istnieje dużo lepszych miejsc, w których mogą się oni w takie programy zaopatrzyć. Natomiast stworzona przez niego wyszukiwarka, opierająca się na zapytaniach Google i wykorzystująca obecnie około 300 sygnatur niebezpiecznych programów, może okazać się bardzo pomocna dla administratorów serwerów, a nawet przeciętnego internauty.
Dzięki niej możemy nie tylko wyszukać niebezpieczny kod, ale także sprawdzić, które serwisy internetowe prowadzą ukrytą, bądź jawną dystrybucję złośliwych programów.
Wyszukiwarka Moora jest jednym z elementów projektu Metasploit, skierowanego do osób zajmujących się bezpieczeństwem komputerowym oraz administratorów systemów operacyjnych, a poświęconego bezpieczeństwu oprogramowania. Jak jednak zauważają redaktorzy serwisu The Register narzędzie to może także służyć przestępcom do wyszukiwania dziur bezpieczeństwa w systemach komputerowych.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej