Już 9 trylionów bitów danych i głosu przesłano przez sieć konwergentną Avaya, zbudowaną specjalnie na potrzeby największego sportowego wydarzenia w ostatnim czasie - czyli oczywiście Piłkarskich Mistrzostw Świata 2006.
W środę (5.07) Avaya INC. podała do publicznej wiadomości wyniki podsumowujące dotychczasową pracę swojej mundialowej sieci.
System do transmisji głosu i danych łączy 12 niemieckich stadionów plus centra medialne w Monachium, Dortmundzie i Berlinie oraz znajdującą się tam siedzibę FIFA. Do głównych zastosowań sieci należy wydawanie akredytacji dla graczy i dziennikarzy, raportowanie wyników, przesyłanie materiałów, potwierdzania zakwaterowania w oficjalnych hotelach FIFA itp. rzeczy. Wszyscy uczestnicy szczególnie chętnie korzystają z bezprzewodowej sieci LAN.
Według Avaya, w pierwszej połowie turnieju sieć działała bez zakłóceń i bez przestojów. Jak podaje firma w samym czerwcu średni ruch dzienny wynosił 326 gigabajtów, natomiast liczba wygadanych minut to sporo ponad 630 000. Trzeba przyznać, że te liczby robią wrażenie.
Andrea Rinnerberger, dyrektor Programu Avaya ds. obsługi MŚ FIFA, twierdzi, że firma intensywnie 'trenowała' do Mistrzostw, by móc sprostać zadaniu i stworzyć system jak najbardziej niezawodny.
Nie można jednak przewidzieć wszystkich sytuacji. Jako przykład szczególnego zaangażowania pracowników firmy, dyrektor przytacza anegdotę - "(...) podczas meczu na stadionie w Monachium, (...) Diego Maradona, uciekając przed łowcami autografów, wpadł do stadionowego centrum technicznego i stanął przed ścianą migających monitorów i szaf serwerowych składających się na sieć Avaya zbudowaną dla FIFA. Po chwili ogólnej konsternacji, pracownicy zespołu technicznego oprowadzili byłą gwiazdę footballu po świecie supernowoczesnej technologii."
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej