Skuteczna egzekucja decyzji administracyjnych oraz nałożonych obowiązków regulacyjnych przez Prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE) ma spowodować przyśpieszenie deregulacji rynku telekomunikacyjnego.
Wychodząc z tego założenia urząd przedstawił "Politykę egzekucyjną Prezesa UKE".
Celem dokumentu jest zaprezentowanie środowisku telekomunikacyjnemu założeń polityki egzekucyjnej oraz uświadomienie przedsiębiorcom, że nie ma przyzwolenia dla gry na zwłokę czy też działań obstrukcyjnych.
Prezes UKE ma prawo do prowadzenia egzekucji administracyjnych wynikających z prawnego obowiązku podjęcia czynności zmierzających do wykonania obowiązków o charakterze niepieniężnym; nakładania kar w ramach prowadzonych postępowań pokontrolnych oraz w przypadkach niewymagających przeprowadzenia kontroli.
Jak informuje urząd z katalogu dostępnych "narzędzi przymusu" zostanie położony szczególny nacisk na te, które umożliwiają prowadzenie skutecznej egzekucji, , a w szczególności na "wykonanie zastępcze". Egzekucja administracyjna w formie wykonania zastępczego wprowadza do procedury podmiot trzeci, którego działania są bardziej kosztowne dla zobowiązanego niż gdyby zobowiązany samodzielnie wykonywał decyzję bez zwłoki.
Jak poinformowała Anna Streżyńska, prezes UKE, realizacja polityki egzekucyjnej wymaga zmian organizacyjnych oraz utworzeniu Departamentu Kontroli i Egzekucji i Wydziału Egzekucji. Przewiduje się również korzystanie z pomocy ekspertów zewnętrznych, którzy powinni zwiększyć szybkość i skuteczność działania regulatora.
Prezes UKE ustaliła ponadto hierarchię decyzji poddawanych egzekucji, zgodnie z którą pierwszeństwo egzekucji mają:
- decyzje niewykonane,
- decyzje nowowydane,
- decyzje i obowiązki służące uwolnieniu rynku telekomunikacyjnego,
- decyzje arbitrażowe, w szczególności interkonektowe,
- decyzje dotyczące przekroczenia parametrów technicznych.
Realizacja polityki egzekucyjnej ma - według Anny Streżyńskiej - spowodować przyśpieszenie deregulacji rynku telekomunikacyjnego prowadzące do zwiększenia udziału operatorów alternatywnych. Ma także przyczynić się do spadku cen świadczonych usług, a tym samym zwiększenia stopnia korzystania z nowoczesnych usług telekomunikacyjnych z korzyścią dla konsumentów, w zgodzie z celami i zakresem działania regulatora.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej