Portal Yahoo! Całkowicie odmienił swoją wyszukiwarkę plików wideo i przystąpił do ostrej konkurencji z Google Video i YouTube, umożliwiając użytkownikom opublikowanie własnego klipu.
Strona video.yahoo.com działa od wczoraj. Pliki wideo możemy wyszukiwać za pomocą wyszukiwarki, a także przeglądając strony z kategoriami i etykietkami (tags) utworzonymi przez użytkowników. Poniżej paska wyszukiwania widać żółty przycisk Submit Your Video, który umożliwia przesłanie pliku (wymagane konto w systemie Yahoo!).
Przy pierwszej próbie przesłania pliku będziemy proszeni o uzupełnienie swojego profilu (krótki opis, adres strony domowej) i zaakceptowanie regulaminu serwisu. Później wystarczy tylko wybrać plik, opisać go i przyporządkować do określonej kategorii.
Korzystając z własnego profilu można śledzić statystyki oglądalności i oceny przyznawane klipowi przez innych użytkowników. Musimy się liczyć z tym, że dodając plik do serwisu zezwalamy portalowi Yahoo! na jego dystrybucję.
Oczywiście serwis jest zintegrowany z pocztą i komunikatorem Yahoo, dzięki czemu można łatwo dzielić się filmami ze znajomymi. Możliwe jest również wklejanie klipów na blogi.
W serwisie Yahoo! znajdziemy nie tylko filmy dodane bezpośrednio do serwisu, ale także te znajdujące się na innych stronach. Jeśli zechcemy oglądać taki plik, to klikając "play" będziemy odesłani na taką stronę (np. YouTube).
Przedstawiciele Yahoo! chcieliby, aby z czasem ich serwis stał się pierwszym, do którego udaje się użytkownik w poszukiwaniu plików wideo. Wywalczenie takiej pozycji nie będzie jednak łatwe - Yahoo! musi pokonać tak mocnych graczy jak: YouTube, AOL, Microsoft, Blinkx i Google. Oczywiście fani filmowania tylko na tym skorzystają.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej