Do katalogu katastrof niszczących dorobek życia milionów ludzi, w XXI wieku dołączy jeszcze jedna. Obok powodzi, trzęsień ziemi, wojen, tornad i krachów finansowych, będziemy obawiać się także utraty danych cyfrowych, ostrzegają przedstawiciele firmy HDLab.
Znaczenie bezpieczeństwa danych zapisanych na dyskach komputerów oraz wymiennych nośnikach, jest wprost proporcjonalne do poziomu informatyzacji życia codziennego. Informacje gospodarcze, administracyjne, wyniki badań naukowych, dane osobowe, a w niedalekiej przyszłości być może również biometryczne - posiadają obecnie zerojedynkową formę zapisu.
Każdego roku utracie ulegają tysiące megabajtów informacji, posiadających wymierną wartość rynkową. W czerwcu 2005 roku na Wallstreet gruchnęła wiadomość o tym, że CitiFinancial (oddział Citigroup Inc.) utracił dane dotyczące kont bankowych 3,9 miliona klientów. Podobna historia stała się udziałem Time Warner Inc. w maju tego samego roku - firma straciła dane dotyczące 600 tys. obecnych i byłych pracowników, zatrudnionych od 1986 roku. Jak podało CNN, w śledztwo w sprawie zaangażowane zostały służby specjalne.
David M. Smith z Graziado School of Business and Management, w raporcie zatytułowanym "The Cost of Lost Data" ocenia, iż w ciągu najbliższych 5 lat, 50% firm które zanotują przestój w pracy spowodowany utratą danych dłuższy niż 10 dni, zniknie z rynku. Cena przestoju sieci komputerowej firmy szacowana jest bowiem, w przypadku większości przedsiębiorstw amerykańskich - na 50 tys. dolarów za godzinę. W polskiej rzeczywistości, liczby te z pewnością kształtują się na niższym pułapie, jednak mechanizm i stopień ryzyka pozostaje ten sam.
Utrata danych, stanowi ryzyko nie tylko dla biznesu. W każdym z komputerów osobistych wystąpić może błąd aplikacji lub urządzenia, powodujący stratę ważnych, z naszego punktu widzenia, informacji (w świetle badań przeprowadzonych przez D.M. Smitha, 53% przypadków utraty danych spowodowanych jest wadliwym działaniem sprzętu i oprogramowania). Co wtedy?
Zdaniem Radosława Skrzypczaka z wrocławskiej firmy HDLab, wyspecjalizowanej w odzyskiwaniu danych, w ponad 80% przypadków przywrócenie utraconych informacji jest możliwe. Ponieważ praca uszkodzonego nośnika może spowodować pogłębianie się uszkodzeń - najbezpieczniej jest natychmiast wyłączyć system i skontaktować się z konsultantem, aby otrzymać bezpłatną poradę. Działanie na własną rękę - a zwłaszcza ingerencja we wnętrze nośnika bez zaplecza laboratoryjnego, może skutecznie uniemożliwić odzyskanie danych - ostrzega Skrzypczak.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej