Na polskim rynku dostępne są już usługi zdalnej ochrony bezpieczeństwa informatycznego. Oferta skierowana jest do małych i średnich firm, które zwykle nie mają odpowiednio wykwalifikowanego personelu zajmującego się bezpieczeństwem informatycznym.
McAfee wprowadziła do sprzedaży specjalne wersje swoich programów bezpieczeństwa sieciowego. Są one przystosowane do zdalnego instalowania i zarządzania za pośrednictwem specjalnej witryny internetowej prowadzonej przez McAfee.
Dzięki temu firmy informatyczne, należące do programu McAfee Security Alliance, będą mogły roztoczyć zdalną opiekę nad stanem bezpieczeństwa informatycznego swoich klientów. Firmy te zadbają o zainstalowanie i odpowiednie skonfigurowanie niezbędnego oprogramowania, będą mogły sprawdzać, czy programy poprawnie ściągały aktualizacje, otrzymywać informacje o wykrytych wirusach lub próbach ataków, będą też mogły zdalnie wymusić niektóre działania.
Równocześnie, do minimum została ograniczona komunikacja skierowana do bezpośredniego użytkownika komputera - tak, aby nie był on "straszony" informacjami, których nie będzie potrafił wykorzystać.
- Bezpieczeństwo informatyczne jest poważną bolączką MiŚP, a zwłaszcza najmniejszych przedsiębiorstw. Obecnie, będą one mogły powierzyć obsługę bezpieczeństwa swoich komputerów zaufanym specjalistom. - mówi Tomasz Zińko, dyrektor generalny McAfee Polska.
Jak zapewniają przedstawiciele producenta, teraz małe firmy będą mogły wdrożyć równie skuteczne mechanizmy bezpieczeństwa, co banki i duże korporacje. - Jest to milowy krok na drodze do zapewnienia bezpieczeństwa informatycznego małym i średnim przedsiębiorstwom - dodaje Zińko.
W skład oferowanych zdalnie usług wchodzą: ochrona antywirusowa i antyspyware, firewall oraz usługa zabezpieczenia i filtrowania spamu i wirusów w poczcie elektronicznej.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej