Jest jednym z najpopularniejszych języków programowania wysokiego poziomu ostatnich lat. W 1998 roku został ustandaryzowany, a już niedługo ISO planuje ustanowienie drugiej edycji tej standaryzacji. Według jednych jest bardzo trudny, innym jego nauka przychodzi z łatwością. Od dawna jest ulubionym językiem wielu programistów. Pracodawcy niemal biją się o dobrych specjalistów od niego. Mowa oczywiście o C++. Kwietniowy numer Software Developer's Journal został w całości poświęcony temu niezwykłemu językowi.
W świat C++ wkraczamy już w pierwszym kwietniowym artykule magazynu SDJ. Zaczynamy od tego, co nowego pojawiło się w standardzie roboczo oznaczonym symbolem "C++0x". O sprytnych wskaźnikach, odśmiecaczu a la Java, nowych słówkach kluczowych (jak nullptr), czy zmianie reguł parsowania podwójnych trójkątnych nawiasów i wszystkich innych ważnych nowinkach pisze Maciej Sobczak.
Następnie kilka słów o widgetach, czyli jak ugryźć sieć z pomocą C++ - niestety materiał nie wykracza zbytnio ponad pobieżnie zarysowane założeń i możliwości biblioteki Wt.
W nowym SDJ nie zabrakło spojrzenia natywnego - programowanie w C++ w kolejnych artykułach zostało ujęte zarówno od strony Linuksa (przegląd narzędzi), jak i Windowsa (praca z wątkami).
Może nie każdy zdaje sobie z tego sprawę, ale w C++ zawiera się inny, pełny i zupełnie niezależny język programowania - to... szablony. Zarys technik metaprogramowania z wykorzystaniem Boost'a prezentuje w długim i ciekawym artykule Aleksey Gurtovoy.
Kwietniowy numer SDJ zawiera zaledwie dwie publikacje niezwiązane z C++. Pierwsza to wywiad, a druga - znacznie ciekawsza moim zdaniem - to test dwóch darmowych narzędzi do automatyzacji testów aplikacji Java Swing.
Ponadto w nowym numerze SDJ brakuje strony z Rekomendowanymi Stronami. W numerze majowym również jej nie będzie. W zamian Wydawnictwo roześle (w okolicach 20. każdego miesiąca) newslettery z informacją "SDJ poleca".
Płytka
Kwietniowy krążek nie powala na kolana, ale znalazło się na nim kilka ciekawych rzeczy. Trochę e-booków, dwie biblioteki (Boost i wxWidgets), kilka środowisk programistycznych (w tym najnowszy Dev-C++ 5 i najnowszy NetBeans 5.0) oraz ostatnia część tutoriala do Eclipse.
Na płytkę trafił również lekki edytor tekstu FOX Edit, który - co jest wielką jego zaletą - potrafi kolorować i podpowiadać składnię pisanych w nim programów.
3 słowa krytyki
Płyta, płyta i jeszcze raz płyta. Zarzuty nie zmieniły się od ostatniego miesiąca - nadal jest smutno i ponuro, a ramki są niewyskalowane. Co do samego pisma, nie mogę się przyczepić - tym razem naprawdę mi się podobało - a może po prostu lubię ten temat :)
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej