Młodziutki i bezimienny produkt portalu Interia.pl w końcu otrzymał swoją nazwę. Komunikatorowi swojego imienia, a także wizerunku użyczyła animowana postać z kampanii teaserowej Interii, obecnej w internecie od ponad dwóch tygodni.
Kilka dni temu oficjalnie poinformowano, że komunikator został "ochrzczony" imieniem Stefan.
W związku z tym przygotowano specjalny serwis internetowy, z którego można pobrać najnowszą wersję instalacyjną Stefana, a także obejrzeć różne animacje związane z jego postacią. Wkrótce powinna pojawić się także interaktywna gra ze Stefanem w roli głównej.
Skąd pomysł na Stefana?
- Silna konkurencja na rynku komunikatorów zobligowała nas do wejścia z produktem nie tylko o wysokiej jakości, ale i o wyrazistym, zapamiętywalnym wizerunku - wyjaśnia Jacek Pasławski, prezes INTERIA.PL. - Postać Stefana, choć kontrowersyjna w odbiorze, spełnia to kryterium. Dzięki niej nasz komunikator odróżnia się od innych - dodaje, zaznaczając, że rywalizacja pomiędzy komunikatorami dopiero się zaczyna.
W efekcie ciągłych udoskonaleń programu w najnowszej dostępnej wersji dodanych kilka udogodnień funkcjonalnych. Należą do nich m.in.: wzbogacenie zbioru emotikonek; wyświetlanie miniwizytówki danej osoby po najechaniu na wpis na liście kontaktów oraz dodanie opcji "nie odbieraj wiadomości od osób spoza listy", którą można zastosować oddzielnie do korzystających z innych komunikatorów.
Komunikator Stefan jest integralną częścią platformy komunikacyjnej Interii - Znajomi. Z poziomu komunikatora użytkownicy mają dostęp do zasobów CZATerii, Poczty oraz serwisu Gry Online. Mogą też rozmawiać z osobami zalogowanymi w Randkach, Blogu, Znajomych i Galerii. Stefan zapewnia możliwość przesyłania wiadomości tekstowych, sms-ów, plików i obrazków, a także łączność z innymi komunikatorami. Umożliwia komunikację audio i wideo.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej