Tegoroczne targi CeBit to istna wojna na liczby. Wygrywa ten, kto zaprezentuje najbardziej pojemne urządzenie z największą liczbą funkcji. Przyjrzyjmy się temu jakie cechy posiadają urządzenia, które być może juz jutro trafią pod strzechy.
Na targach CeBit wystawiło się 6,2 tys. firm, a ich stoiska zwiedziło ponad 500 tys. osób. Organizatorzy targów są wiec pierwszymi, którzy mogą się pochwalić imponującymi liczbami.
O pobijanie innych rekordów postarali się przede wszystkim producenci telefonów komórkowych. Przykładowo Samsung zaprezentował telefon wyposażony w aparat fotograficzny z matrycą 10 MP. Rekord zeszłoroczny został więc pobity o 2 miliony pikseli.
Zaprezentowano również telefon z mikrodyskiem o pojemności 8 GB pozwalającym na przechowywanie w telefonie sporej liczby obrazków i dużej ilości muzyki.
Produktem jaki ma pomóc Samsungowi w zwiększeniu udziału w europejskim rynku jest telefon SCBH-600. Pozwoli on na nagrywanie filmów w formacie MPEG4 oraz na odtwarzanie plików MP3, AAC i AAC+. Telefon będzie wyposażony także w wyjście "jack" pozwalające na oglądanie zgromadzonych w nim filmów na telewizorze. Aparat na rynku pojawi się w czerwcu br.
Z kolei firma BenQ Siemens starała się przyciągnąć uwagę odwiedzających telefonem EF51, który - jak mówią komentatorzy - "wyglądał raczej jak odtwarzacz Mp3". Maleństwo pozwala na odtwarzanie muzyki i wybieranie piosenek komendami głosowymi. Dostępna jest także funkcja wyświetlania tekstu piosenki (jak w karaoke). Urządzenie pojawi się na rynku już w kwietniu br.
Oczywiście na CeBit nie mogło zabraknąć akcesoriów dla iPoda. Firma Vanguard zaprezentowała podstawkę dla tego odtwarzacza, wyposażoną w plastikowy ekran powiększający. Dzięki temu można znacznie wygodniej oglądać filmy przechowywane na odtwarzaczu Apple.
Podczas, gdy urządzenia przenośne maleją, telewizory wyraźnie rosną. Największy ekran o przekątnej 103 cale zaprezentował Panasonic. Niewiele mniejszy był telewizor Samsunga o przekątnej 102 cale.
Czytając o tych kolosach i maleństwach trudno nie zadać sobie jednego pytania: czy kiedykolwiek producenci sprzętu dojdą do wniosku, że "duże" jest już "za duże", a małe już dawno jest za małe, aby go używać?
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej