Wyszukiwarka Microsoftu, która ma być "lepsza od Google", pojawiła się już w sieci, w wersji beta. Windows Live Search będzie oferowała wszystkie funkcje dostępne w MSN Search oraz dodatkowe udogodnienia.
Rozwojowa wersja Windows Live Search jest dostępna w portalu live.com, który poświęcony jest grupie internetowych produktów Microsoftu sygnowanych marką "Live".
Wyszukiwarka pozostanie w wersji beta przez kilka najbliższych miesięcy. W tej chwili nie prezentuje niczego przełomowego, ale przedstawiciele Microsoftu zapewniają, że będzie to produkt nowej generacji. Na stronach live.com znajdują się linki zachęcające do podzielenia się spostrzeżeniami na temat Windows Live Search.
Funkcjonalności jakie mają zostać wprowadzone w przyszłości dotyczą organizacji wyników wyszukiwania. Wyszukiwane obrazki będziemy mogli oglądać zarówno jako miniaturki, jak i w pełnych rozmiarach bez opuszczania strony live.com.
Tajemnicza funkcja określona jako "smart scroll" ma pozwalać na wyświetlanie wyników na jednej, a nie na kilku stronach. Same wyniki będą mogły być wyświetlane w kilku formach, zależnie od preferencji użytkownika. Dodatkowo zostaną udostępnione narzędzia pozwalające na zapamiętywanie i publikowanie swoich parametrów wyszukiwania.
Wcześniej Neil Holloway obiecywał też, że wyszukiwarka będzie miała wiele opcji zawężania wyników wyszukiwania, co skróci czas dotarcia do pożądanych przez użytkownika informacji.
Wszystkie zapowiedzi "brzmią nieźle" - twierdzi Joe Wilcox, analityk Jupiter Research. Jednakże, jego zdaniem to, co mogłoby zmienić oblicze wyszukiwarek internetowych, to umożliwienie zadawania pytań w sposób naturalny, a nie poprzez słowa kluczowe. A czy zapowiadane przez Microsft rewelacje rzeczywiście przyczynią się do pobicia Google? Czas pokaże.
Niestety strona z wyszukiwarką w wersji beta nie wyświetla się poprawnie w Operze. W Seamonkey i Firefoksie nie było problemów, ale już w Konquerorze wyświetlał się uporczywie napis "loading", mimo że przeglądarka informowała o wczytaniu całej strony. Oczywiście to wersja beta i niewykluczone, że te poważne niedociągnięcia zostaną poprawione.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej