Wyszukiwarka Ask Jeeves funkcjonuje na rynku od 10 lat, ale wielu internautów nie jest nawet świadomych jej istnienia. Teraz ma się to zmienić. Właściciele wyszukiwarki zmienili jej nazwę, wyrzucili poczciwego Jeevsa i chcą poważnie konkurować z gigantami takimi jak Google czy Yahoo.
Odnowiona wyszukiwarka dostępna jest pod łatwym do zapamiętania adresem Ask.com. Na jej stronie głównej zobaczymy pasek, do którego możemy wpisać zapytanie oraz menu umieszczone po prawej stronie, które oferuje dostęp do dodatkowych narzędzi.
Za pomocą Ask.com możemy przeszukiwać strony WWW, obrazki, wiadomości, encyklopedie, słowniki, materiały dla telefonów komórkowych i wiele innych (na samym dole menu jest link "next", którym przechodzimy do dodatkowych funkcji).
Mamy również dostęp do map i wyszukiwania lokalnego, ale te funkcje nie będą przydatne jeśli nie mieszkamy w USA.
Za pomocą Ask.com można także przeszukiwać własny komputer. Trzeba w tym celu zainstalować odpowiedni program pobrany ze strony Ask.com i posiadać przeglądarkę Internet Explorer lub Firefox.
Odnowiona Ask Jeeves robi miłe wrażenie, ale czy będzie w stanie przyciągnąć internautów? Daniel Read z Ask.com uważa, że to możliwe. Przede wszystkim na stronie wyszukiwarki i przy wynikach wyszukiwania ma być znacznie mniej reklam. Przedstawiciele Ask.com zapewniają również, że ich mechanizmy wyszukiwania są równie dobre, a może nawet lepsze od tych, które proponuje Google.
Od internautów zależy, czy Ask.com rzeczywiście uzyska duży udział w rynku. Wyszukiwarka przekształca się już od kilku lat ze skutkami raczej miernymi. Promowały ją różne firmy, ale zawsze towarzyszyła jej rysunkowa postać Jeevsa. Może to on przynosił pecha?
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej