Wielu z nas codziennie odwiedza stronę najpopularniejszej wyszukiwarki - www.google.com. Ale ilu internautów widziało www.google.org? To właśnie pod tym adresem, Google ma szansę na spełnienie swojego motto: "Do no evil" (ang. Nie czyń zła).
Koncern medialny z Kalifornii, oprócz aktywnych działań na rynku wyszukiwarek internetowych, zajmuje się też - jak prawie każda duża firma - działalnością charytatywną. Google znane jest z przejmowania najlepszych, ale Larry Brilliant - fizyk i jeden z pierwszych pionierów internetu - został zatrudniony ze względu na długoletnią działalność filantropijną, między innymi w WHO (Światowej Organizacji Zdrowia).
Larry pod opiekę dostanie fundację Google.org, o której początkach pisaliśmy na łamach DI w kwietniu ubiegłego roku. I bez obaw, z takim prezesem jak Brilliant to prawie pewne, że fundacja ostro weźmie się do roboty, przecząc powszechnej opinii, iż szum wokół niej to tylko sprytny wybieg działu PR Google. Na wstępie, Larry do dyspozycji otrzymał 3 miliony akcji Google o wartości ponad 1 mld USD.
Obserwatorzy podkreślają, że do tej pory Google nie informowało opinii publicznej o swojej ewentualnej działalności charytatywnej. Po skandalu z cenzurowaniem wyników chińskiej wersji wyszukiwarki, fundacja Google.org pomoże odbudować nadszarpnięty wizerunek firmy.
Kilka tygodni temu informowaliśmy o Billu Gatesie, który wraz ze swoją małżonką para się działalnością charytatywną. Bill przeznaczył niedawno 600 milionów USD na walkę z gruźlicą. Jak widać, biznes komputerowy to nie tylko troska o elektroniczne urządzenia i ludzi, którzy z nich korzystają. To także chęć zmiany świata na lepsze, znajdująca ujście w pomocy dla najbardziej potrzebujących.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej