Przyroda jest nieprzewidywalna. Często spędzając długie dnie przed monitorem, zapominamy o jej sile i uroku. Paradoksalnie, to właśnie komputer może nam pomóc w ujarzmieniu Matki Natury.
Dla mieszkańców Alaski obserwacja stanu okolicznych wulkanów jest kluczowa. Od ich aktywności zależy, czy szkoły będą zamknięte, a ludzie na zakupy wyjdą w maskach przeciwpyłowych. Erupcja bowiem, połączona z niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi, takimi jak np. wiatr w stronę miasteczka, może spowodować wiele szkód, poza tym, że wszystko zostanie pokryte grubą warstwą pyłu.
Od niedawna, mieszkańcy Alaski nie będą już zaskakiwani przez poerupcyjne opady pyłu. To za sprawą aparatury zamontowanej na pobliskim wulkanie Augustine i możliwości śledzenia jej odczytów na stronie WWW. Przez internet, wraz z najnowszymi raportami na temat aktywności wulkanu, serwowane są także inne parametry takie jak np. kierunek wiatru. To w zupełności pozwala przewidzieć -- i co za tym idzie, przygotować się na atak pyłu.
Najciekawsze jest jednak to, że dostęp do powyższych danych i raportów mają internauci z całego świata. Obserwatorium Wulkanów na Alasce udostępnia je każdemu zainteresowanemu, bez żadnych opłat. Dzięki temu śledzić możemy aktywność sejsmiczną, obraz z kamer video, zdjęcia lotnicze i dane z GPS. Strona wykorzystywana jest także jako blog. Pracujący w Obserwatorium naukowcy skrzętnie dokumentują każdą swoją wyprawę w teren.
Jak mówi przysłowie, co dwie głowy to nie jedna. Nieraz już zaprocentowało udostępnienie danych takich jak zdjęcia satelitarne szerokiej publice. Przypomnijmy informatyka z Włoch, który oglądając na mapach Google swoją okolicę odkrył starożytną osadę... Kto wie, co jeszcze czeka na swojego odkrywcę?
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej