Głosowania nad unijnym prawem, tworzenie frakcji politycznych i sojuszy, burzliwe negocjacje - wszystko to stało się udziałem uczestników pierwszej gry internetowej w Parlament Europejski, która ruszyła z początkiem lutego br.
"Zostań Eurodeputowanym" jest symulacją prac Parlamentu Europejskiego skierowaną do młodzieży szkolnej oraz studentów pierwszych lat. Jej organizatorem jest Polska Fundacja im. Roberta Schumana.
Do zabawy można przystąpić w dowolnym momencie, po wypełnieniu formularza zgłoszeniowego. W chwili rozpoczęcia gra miała ponad 2100 uczestników.
Gracze, wcielając się w role europosłów, przewidują wyniki głosowań w PE, dyskutują i przekonują innych parlamentarzystów do swoich racji, głosują nad propozycjami aktów prawnych, a także odpowiadają na pytania dotyczące Unii Europejskiej.
Każdy z uczestników musi wskazać frakcję, której członkiem będzie podczas obrad i głosowań - organizator gry zapewnia stworzenie frakcji odpowiadających rzeczywistym grupom politycznym w PE. Możliwe jest także stworzenie własnej frakcji, jeśli jej program zaakceptuje co najmniej 15 osób.
Powstały już specjalne fora dyskusyjne, na których uczestnicy mogą ustalać strategie i sposób głosowania, a także omawiać bieżące wydarzenia dotyczące UE. Żeby nie zgubić się w gąszczu brukselskich korytarzy, gracze muszą sporo się nauczyć o Unii.
Punkty w grze przydzielane są za trafne przewidywanie głosowań prawdziwego PE i za udział w głosowaniach dla uczestników gry. Za błędne wytypowanie wyniku i nie oddanie głosu w którymkolwiek z głosowań otrzymuje się punkty ujemne.
Gra potrwa do 30 czerwca br. Zwycięzcą zostanie osoba, która w momencie jej zakończenia będzie miała najwięcej punktów. Nagrodą główną jest wyjazd do Brukseli na obrady prawdziwego Parlamentu Europejskiego. Każdego miesiąca najaktywniejsi gracze otrzymają też nagrody dodatkowe - przenośne pamięci USB, publikacje o tematyce europejskiej i gadżety.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej