Picasa to pierwszy program wprowadzony w polskiej wersji językowej od czasu otwarcia biura Google w Polsce, poinformowali przedstawiciele firmy.
Jak czytamy w komunikacie prasowym "udostępnienie polskiej Picasy podkreśla zaangażowanie Google w inwestowanie w Polsce dla dobra polskich użytkowników internetu."
- Picasa stanowi odzwierciedlenie misji Google - rozwijać innowacyjne technologie, by ułatwić dostęp do jak najszerszej informacji, na wiele sposobów, dla jak największej liczby ludzi." - mówi Artur Waliszewski, Country Manager Google Polska.
Coż zatem takiego oferuje polska wersja Picasy?
Przede wszystkim mamy możliwość edycji zdjęć - można je poprawiać różnorodnymi narzędziami: 12-oma filtrami efektów fotograficznych, opcjami koloru i oświetlenia, usuwaniem efektu czerwonych oczu, kadrowaniem i wyrównywaniem.
Ponadto program umożliwia proste zarządzenie zdjęciami - automatycznie odnajduje zagubione zdjęcia poprzez wyszukiwanie ich na dysku komputera, porządkuje je według dat, umożliwia dodawanie opisów, segregować je przypisując im etykiety i gwiazdki, zmieniać kolejność obrazów i czyścić przeładowane katalogi.
Picasa oferuj także opcję archiwizowania zdjęć dyskach CD lub DVD, tworzenia płyt z pokazami slajdów, a nawet pozwala na drukowanie okładek do płyt.
Z programu graficznego firmy Google można także wysłać do 10MB zdjęć przez swoje konto pocztowe Gmail lub wrzucić, za pomocą jednego tylko kliknięcia, zdjęcia na swój blog w Bloggerze. Picasa współpracuje również z innymi popularnymi programami pocztowymi.
Więcej informacji na temat Picasy można znaleźć na stronie poświeconej polskiej edycji programu.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej