Microsoft rozpoczął akcję mailingową, powiadamiając swoich klientów o konieczności zainstalowania uaktualnień do pakietu Office 2003 oraz Office XP. Sprawa ma związek z tym, że w pierwotnej wersji tych programów (nieaktualizowanej) stosowane są patenty bezprawnie wykorzystane przez firmę z Redmond.
W 1990 roku Carlos Armando Amado opatentował program, który umożliwia transfer danych poprzez arkusz Excela do bazy Access. Programista chciał sprzedać rozwiązanie Microsoftowi, ale ten wpierw odmówił, a potem wykorzystał je bez wiedzy zainteresowanego. Jak informowaliśmy w DI, Amado postanowił ubiegać się swoich praw na drodze sądowej.
Sprawa odbyła się w zeszłym roku. W wyniku procesu, poszkodowanemu programiście przyznano odszkodowanie w wysokości 8,9 mln USD. Microsoft był także zobowiązany do wydania nowej wersji pakietów Office 2003 oraz Office XP.
Teraz użytkownicy, którzy instalują pakiet Office 2003 powinni zaaplikować Service Pack 2, a na Office XP trzeba nałożyć specjalną łatkę - donosi serwis CNET. Użytkownicy, którzy już korzystają już z wyżej wymienionych pakietów nie muszą instalować uaktualnień, ale jest to rekomendowane, gdyż korzystając z wersji naruszającej prawo biorą odpowiedzialność za ten stan rzeczy na swoje barki. Licencja, jaką te firmy wykupiły mówi co prawda o tym, że Microsoft będzie chronił użytkowników przed ewentualnymi roszczeniami patentowymi, ale pod warunkiem ciągłego dokonywania aktualizacji.
Zdaniem Microsoftu, liczba użytkowników pierwotnej wersji pakietu Office, nie jest zbyt duża. Jak jednak zauważa serwis CNET, przymusowa przesiadka dotknie prawdopodobnie znaczną liczbę większych firm. Niezbędne łatki dostępne są na stronie aktualizacji pakietu Office.
Wątpliwości budzi jeszcze treść rozsyłanego w ramach akcji e-maila do klientów, na co zwraca uwagę serwis http://prawo.vagla.pl za użytkownikami serwisu Slashdot. W treści listu znajduje się wzmianka o tym, że Microsoft musi dostarczyć nowa wersję oprogramowania w związku z - jak pisze gigant z Redmond - rzekomym naruszeniem patentu.
Czyżby Microsoft bał się pisać prawdę? Naruszenie patentu nie było przecież tylko rzekome, ale jak najbardziej realne. Czytając treść listu, można odnieść wrażenie, że cała sprawa wynika z mało uzasadnionych mrzonek sądu. W rzeczywistości Microsoft naruszył patent, w sprawie został wydany prawomocny wyrok i wydaje się, że klienci firmy powinni o tym wiedzieć.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej