Google walczy z rządem, inwestorzy panikują

Marcin Maj, 22-01-2006, 11:23

Starcie pomiędzy Google a amerykańskim rządem odbiło się niezwykle mocnym echem na giełdzie. Wartość udziałów kalifornijskiej firmy po raz pierwszy od dwóch miesięcy spadła poniżej 400 USD za akcję.

Niepokój inwestorów został spowodowany oporem Google, przed ujawnianiem swoich baz danych rządowi USA. O całej sprawie pisaliśmy w DI zaledwie przedwczoraj.

Przypomnijmy. Rząd Stanów Zjednoczonych chcąc wskrzesić unieważniony dwa lata temu dokument, chroniący dzieci przed dostępem do pornografii poprosił Google o udostępnienie danych na temat internetowych poszukiwań użytkowników.

Google stanowczo odmówiło twierdząc, iż rząd nie powinien mieć wglądu do takich danych, jeśli sprawa nie dotyczy bezpieczeństwa publicznego. Ujawnianie ich na każdą prośbę rządu podchodzi zdaniem Google i obrońców prywatności pod zwykłą inwigilację.

Tymczasem Yahoo, Microsoft i AOL udostępniły swoje dane i Google zostało samo na froncie walki o prywatność użytkowników. To właśnie spowodowało niepokoje inwestorów i masowe wyprzedawanie akcji, których wartość spadła do sumy 399,46 USD, a wiec aż o 36,99 USD (8,5%).

To najniższa wartość akcji Google od 16 listopada ubiegłego roku. Ubytek w kieszeni inwestorów oceniany jest na 20 mld USD.

Niewykluczone jednak, że na dłuższą metę Google skorzysta na całej sprawie - uważa Benjamin Schachter, analityk z UBS. Jeśli kalifornijska firma oprze się administracji może liczyć na większą lojalność użytkowników, a tym samym bardzo dobrą reklamę.
Źródło: Yahoo

Komentuj na Facebooku

Komentarze

comments powered by Disqus
To warto przeczytać



fot. Goiabarea






fot. andreas





Najnowsze Programy

  
znajdź w serwisie

RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy  
Serwisy specjalne:
Wydarzenia: