Google od dawna skanuje książki. Wiele już zostało umieszczonych zostało online, dając internautom możliwość łatwego wyszukiwania informacji w nich zawartych. Teraz firma planuje uruchomienie sklepu Google Books - oczywiście z książkami on-line.
Prezes Google, Eric Schmidt, powiedział podczas targów elektroniki użytkowej w Las Vegas, że decyzja dot. startu sklepu z książkami on-line zależy od właścicieli praw autorskich.
Tydzień temu Google oficjalnie uruchomiło sklep z nagraniami video. Wtedy po raz pierwszy użytkownicy Google musieli zapłacić za świadczoną przez firmę usługę.
Google, które przy planach serwisu Google Print, weszło w konflikt z wieloma wydawcami na całym świecie, teraz jest ostrożne. Schmidt wyraźnie podkreśla, że ewentualna księgarnia rygorystycznie przestrzegać będzie praw autorskich -- Nie pozwolimy internautom na przeczytanie książki dopóki nie uzyskamy do niej praw autorskich, co jednak nie powinno być trudne, ponieważ nasz serwis będzie pomagał wydawcom sprzedawać ich pozycje .
Podobne plany ma Sony. Firma przedstawiła na targach w Las Vegas przenośne urządzenie przeznaczone do czytania e-booków, oznajmiając, że podpisała umowy z kilkoma wydawnictwami, zezwalające na sprzedaż książek online.
Póki co, ci, którzy zdecydują się wziąć udział w programie Google Books i przekażą prawa autorskie do własnych książek, mogą liczyć na profity z reklam kontekstowych, wyświetlanych przez Google na stronach z ich książkami. Oprócz tego, na każdej takiej stronie pojawić może się link do strony autora i sklepu, w którym można książkę nabyć.
Czy warto udostępnić swoją książkę do przeszukiwania w internecie za wspomniane wyżej korzyści? To już decyzja należąca do wydawcy, samego autora oraz specjalistów od sprzedaży...
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Gdy posiadasz prywatny samochód, komputer czy inny sprzęt i chcesz wykorzystać go na potrzeby działalności gospodarczej, wprowadzając do ewidencji środków trwałych firmy, musisz ustalić wartość początkową, od której rozpoczniesz amortyzację danego składnika. Jest nią cena nabycia, a gdy nie możesz jej ustalić, dokonaj wyceny, uwzględniając ceny rynkowe. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej