Pierwszy szkic trzeciej wersji Powszechnej Licencji Publicznej GPL zostanie przedstawiony w tym tygodniu w Massachusetts Institute of Technology. Z pewnością wzbudzi on pewne kontrowersje, ale jego twórcy zapowiadają, że duch poprzedniej licencji zostanie zachowany.
Opublikowanie pierwszego szkicu nie oznacza końca, tylko sygnał startowy do prac nad licencją GPL 3. Już wcześniej zapowiadano, że wersja ostateczna może się pojawić na początku roku 2007, a w jej powstaniu może uczestniczyć nawet 8 tysięcy firm i organizacji. Po opublikowaniu pierwszego szkicu, twórcy spodziewają się więc ożywionej dyskusji.
Sprawa jest niezwykle istotna, bo licencja GPL jest najczęściej wybierana przez deweloperów oprogramowania open source. Wykorzystano ją np. do licencjonowania jądra systemu Linux. Można rzec, że jej brzmienie w pewien sposób nadaje kształt całemu ruchowi wolnego oprogramowania.
Zmiany są konieczne, bo na rynku technologii informatycznych wiele zaszło od roku 1991, kiedy modernizowano GPL po raz pierwszy. Do GPL 3 zostaną wprowadzone takie elementy jak: określenie statusu usług świadczonych przez sieć, ochrona przed prawem patentowym i kwestie związane z zaufanymi technologiami komputerowymi.
Główni twórcy GPL 3 - Richard Stallman i Eben Moglen, nie ujawnili jeszcze żadnych szczegółów, ani nawet fragmentów szkicu. Moglen zaznacza jednak, że zmiany będą miały charakter "techniczny" a nie ideowy. Można więc być raczej spokojnym, że duch wolności zawarty w poprzednich wersjach licencji nie zaginie. Zresztą, gdyby nawet tak się stało, deweloperzy nadal mogliby licencjonować swoje dzieła na GPL 2. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że pracami nad licencją kieruje znany ze zdecydowania i dbający o szczegóły Richard Stallman, wątpliwe jest aby licencja zmieniła swój charakter.
Jednocześnie z pracami nad GPL 3 prowadzone będą pracę nad licencją LGPL. Najprawdopodobniej zostaną zakończone w tym samym czasie.
W Dragon's Den wszystko było wyreżyserowane. Nasz projekt był z góry łatwy do określenia, że nie wiadomo, o co nam chodzi i nie umiemy tego zaprezentować - mówi Dziennikowi Internatów uczestnik Dragon's Den, Ziemowi Gólski, który odpadł z programu, ponieważ nikt nie zrozumiał jego projektu. więcej
Kilka dni temu publikowaliśmy treść listu Radia Wolne Media do ZPAV w sprawie próby pobrania przez pracownika tej instytucji opłat za korzystanie z utworów na licencji Creative Commons. Sprawie przyjrzeliśmy się bliżej, wysyłając do ZPAV-u prośbę o komentarz. Przy okazji zadaliśmy też pytanie, czy ZPAV stara się dotrzeć do producentów, w obronie których pobiera opłaty. więcej
Ochrona, jaką daje interpretacja indywidualna, obowiązuje nawet po doręczeniu zmienionej interpretacji. Niestety nie zawsze oznacza to zwolnienie z obowiązku zapłaty podatku. Tak pełnej ochrony nie uzyskają osoby, które zrealizowały sytuację opisaną we wniosku o wydanie interpretacji jeszcze przed jej doręczeniem. Jednak i one mogą spać spokojniej, gdyż nie grozi im postępowanie karne skarbowe czy konieczność płacenia odsetek za zwłokę. więcej
Od jakiegoś czasu abonenci telewizji satelitarnej n są nękani bardzo uciążliwą reklamą emitowaną zaraz po każdym uruchomieniu dekodera. Reklama ma formę planszy zastępującej właściwy obraz i zachęcającej do skorzystania z oferty wypożyczalni VOD operatora - pisze Czytelnik Dziennika Internautów. więcej