YouTube Kids to dopiero początek dziecięcych usług Google

24-02-2015, 12:28

YouTube Kids to aplikacja YouTube stworzona z myślą o dzieciach. Jej udostępnienie może zapowiadać całą serię produktów dziecięcych od Google i nie tylko.

Już wcześniej mówiono, że YouTube udostępni dziecięcą aplikację i stało się. Aplikacja jest dostępna App Store i jest adresowana do użytkowników z USA. Niebawem ma się pojawić także wersja na tablety dziecięce Kurio i Nabi.

YouTube Kids dobierze treść, odmierzy czas

Oczywiście główną cechą aplikacji jest prezentowanie odpowiednich dla dzieci treści, np. kreskówek, programów telewizyjnych dla dzieci albo filmów edukacyjnych. Cechą aplikacji są również większe obrazki i ikonki. Nawigacja może się odbywać także głosowo, co ma pomóc dzieciom nieumiejącym jeszcze pisać. 

Teoretycznie dzieci nie powinny się natknąć w tej usłudze na niewłaściwe treści. Mimo to Google zadbała o pewne funkcje kontroli rodzicielskiej.

  • Istnieje możliwość ograniczenia czasu spędzanego przez dziecko na oglądaniu filmów. Aplikacja powiadomi dziecko, kiedy czas się skończył. 
  • Ustawienia dźwięku pozwalają na wyłączenie muzyki w tle i efektów dźwiękowych, dzięki czemu rodzic będzie mógł spokojnie odpocząć. 
  • Istnieje możliwość wyłączenia wyszukiwania, jeśli chcemy ograniczyć zestaw filmów, do których dziecko ma dostęp.
  • Istnieje możliwość sygnalizowania twórcom aplikacji ewentualnych problemów. 

Dziecięce e-usługi - szanse i problemy

Już wcześniej mówiono, że Google może udostępnić nie tylko dziecięcą wersję YouTube, ale również dziecięce wersje innych produktów, np. Chrome. We wpisach na blogach YouTube i Google podkreślono, że ta aplikacja jest pierwszym produktem Google zbudowanym od podstaw z myślą o dzieciach (czytaj: nie jest ostatnim takim produktem). Takich produktów będzie więcej, a Google może zachęcić innych e-usługodawców do podobnych kroków. Facebook również myślał o stworzeniu usługi dla dzieci.  

Wiele osób powie, że przecież dzieci już dziś korzystają z YouTube albo Facebooka. Oczywiście tak jest, ale czasem oznacza to konieczność wprowadzania e-usługodawcy w błąd co do wieku. W Stanach Zjednoczonych funkcjonuje specjalna ustawa, która ma zapewnić prywatność online dzieciom. Nosi ona nazwę COPPA (Children's Online Privacy Protection Act). Mówiąc najogólniej, ustawa ta wymaga odpowiedniego informowania o tym, w jaki sposób na stronach internetowych gromadzone są informacje o dzieciach w wieku poniżej 13 lat. W wielu przypadkach gromadzenie, korzystanie i ujawnianie informacji o dzieciach wymaga zgody rodziców.

Zazwyczaj o tym nie myślimy, ale problem udostępniania dziecięcych e-usług automatycznie wiąże się z problemem prywatności w sieci. Dziecko może być dla reklamodawców źródłem cennych informacji. Dzieckiem da się łatwiej manipulować. Ten problem dotyczy także reklam i dlatego w tradycyjnych mediach funkcjonują różnego rodzaju ograniczenia dotyczące reklam kierowanych do najmłodszych. W październiku ubiegłego roku najwięksi w Polsce nadawcy telewizyjni przystąpili do porozumienia, w którym zobowiązali się, że audycjom dla dzieci nie będą towarzyszyły reklamy tzw. niezdrowej żywności.

Sonda
Czy chciałbyś, aby Twoje dziecko częściej korzystało z e-usług typowych dla dzieci?
  • tak
  • nie
  • to bez znaczenia
wyniki  komentarze

Dostawcy e-usług również dyskutują o problemie usług dla dzieci, ale w dyskusjach z ich strony często pada argument o duszeniu innowacji. Jeśli organ taki jak Federalna Komisja Handlu w USA odważy się ustalić bardziej restrykcyjne zasady traktowania dzieci, podnoszą się głosy o blokowaniu rozwoju e-biznesu. 

W ramach usługi YouTube Kids reklamy będą prezentowane. W tej chwili nie ma do nich zastrzeżeń, ale miejmy na uwadze, że temat usług dziecięcych szybko wyjdzie poza YouTube Kids.


Przepisy na coś słodkiego z kremem Nutella
  
znajdź w serwisie


RSS - Wywiad
Wywiad  
RSS - Interwencje
RSS - Porady
Porady  
RSS - Listy
Listy