W stanie wojennym wzrosła dzietność, więc zabranie internetu może poprawi sytuację demograficzną? W końcu wieczorami trzeba coś robić.
A porównanie ACTA do nastąpienia na odcisk jest zbyt słabe. W śród znajomych w pracy porównanie to wygląda raczej jak wsadzenie rozgrzanego pręta w d....
Śmiała teza i jak sądzę w części prawdziwa. Należy dodać do tego niektóre artykuły gdzie autorzy mówią wprost : nie kupię póki nie spróbuję. Oczywiście zawsze znajdą się tacy co pobiorą i nie kupią ale tu należy użyć przelicznika z gier F2P. Jeśli gra ma ok 20-30% użytkowników wykupujących dodatkową, płatną zawartość to jest ona opłacalna.
Nie ukrywam, że sam pobieram materiały chronione - ale dzięki metodzie "spróbuj i kup" moja kolekcja oryginalnych DVD wynosi ponad 200 szt. A koleżanka która nie pobiera NIC od roku ma kłopot z oddaniem 2 bajek pożyczonych dla syna. Nie kupi bo mu się znudzą, ale też jeszcze nie odda bo przecież czasami ogląda ...
Tych speców od walki z piratami należało by wysłać do alternatywnej rzeczywistości gdzie piractwa by nie było. W/g mnie sprzedaż by spadła, a dobrze sprzedawałby się mocno reklamowane pozycje. Do czasu aż byłoby ich za dużo i też wkroczyła by selekcja wśród wybierających. A co potem ? Cenzura rottentomatoes i imdb bo słaba opinia to mniej kasy dla "dzieła".
Prawda jest taka ,że rynek jest w stanie "wchłonąć" ograniczoną liczbę treści i likwidacja piractwa nie tylko nie pomoże ale niektórym zaszkodzi.
Uparte trzymanie się tezy ,że reklama sprzeda produkt w dobie internetu gdzie są setki chętnych do podzielenia się opinią o nowości jets po prostu błędna.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.