~asd, zasadniczo się zgadzam z Twoją argumentacją; napisałem swój komentarz po to, żeby uzupełnić treść artykułu o to, czego moim zdaniem w nim zabrakło (i nic dziwnego, skoro to "materiał nadesłany do redakcji" zapewne właśnie przez przedstawiciela M$)
Ja tam nie widzę w tym nic złego. Mają komercyjne rozwiązania i dają je studentom do nauki za darmo lub za grosze.
Możesz to nazwać wciskaniem ale ja to widzę inaczej.
Jestem programistą z zawodu. Dla mnie znać 2 języki programowania, dodatkowy system operacyjny czy dodatkowe narzędzie to lepiej jak go nie znać. Lepiej wiedzieć więcej jak mniej bo nie wiesz co Ci się w życiu przyda.
Także masz troszkę ograniczony pogląd. Przychodzę do pracy i wisi mi to czy pracodawca posadzi mnie przy Windowsie czy przy Linuksie. Wisi mi to czy będę mógł sobie dobrać narzędzia do pracy czy w firmie można korzystać tylko z określonych przez pracodawcę.
Wisi mi to czy będę pracował z bazami danych Microsoftu, Oracle czy jakimiś darmowymi rozwiązaniami.
I o to chodzi. Jak mam okazję poznać komercyjne rozwiązania to czemu nie ? Darmowe mogę poznać w każdej chwili. Płatne są zależne od naszego portfela. Korzystaj jak dają.
"Microsoft, poprzez pomysły i realizację wielu programów akademickich, od lat aktywnie wspiera polskie uczelnie, studentów oraz wykładowców." I uzależnia w ten sposób miliony ludzi od swoich badziewnych technologii, za które każe sobie potem płacić wielokrotnie więcej niż wydał na te "programy akademickie". Tak więc, nie ma jak wsparcie od M$: dostać dostęp do narzędzi i oprogramowania warty max. kilkaset zł. po to by potem przez całe życie wydać na ich oprogramowanie niezliczone tysiące zł., bo się na niczym innym nie umie pracować. Złoty interes, tylko dla kogo...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.