no baa .. i jeszcze mozna podrzucic trojana sciagajace owe dane poprzednih pacjentow jakims wymyslonym wypadkiem (zakladam ze dalo by rade)
do uwag wyżej jeszcze jedna:
Co z nieautoryzowanym dostępem do takich danych ? Takie dane są w cenie... Przecież to wszystko jest "otwartym" tekstem; ktokolwiek znajdzie (lub ukradnie),ten odczyta.
Nie ma absolutnie żadnej gwarancji,że dostęp do tego typu danych uzyska tylko ratownik medyczny (oczywiście jeżeli będzie miał jak -> uwaga o laptopie - i kiedy ) .Tu chyba jednak krótka drukowana notatka (z kontaktem do lekarza prowadzącego) noszona w portfelu lub dowodzie wygrywa.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.