
Wystarczy rozwinąć skrót RIAA, MPAA żeby dowiedzieć się komu służy pomaganie tym instytucjom.
Za każdy sprzedany program, czy film lub płytę na terenie Unii, kraje członkowskie pobierają podatki więc wisi im, czy klient wyda kasę na towary chińskie czy też amerykańskie, byle były kupione legalnie. Amerykanie mają możliwości nacisku więc kraje Unii wolą z nimi nie walczyć. Popieranie piractwa byłoby bezsensem. Nie można tolerować złodziejstwa. Jeżeli ktoś wyprodukował jakiś towar i sprzedaje go zbyt drogo to po prostu się go nie kupuje, a nie kradnie.
Ograniczenie piractwa może mieć też pozytywny wpływ na kulturę i media w Europie, bo może chętniej kupowałaby rodzime produkcje. Podobnie mogłoby być z programami komputerowymi


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.