Jak widzę, nadal są maruderzy którym nie pasuje że jest "Płacę z Allegro"... Dla mnie jest to jedyny sensowny sposób płatności - bez chrzanienia się w puszczanie przelewów, doczytywanie się czego dokładnie chce mieć w tytule przelewu sprzedawca. A że się da płacić kartą kredytową to też dodatkowa wygoda.
Kiedyś był problem bo żeby kupić coś natychmiast na allegro trzeba było szukać jeszcze kogoś z kontem w naszym banku. Teraz - po prostu kupuję, płacę i czekam na przesyłkę w następnym dniu roboczym.
Po to abyś mógł bezpiecznie zapłacić kartą, a sprzedawca który sprzedaje 5 rzeczy na miesiąc nie musiał w tym celu podpisywać umowy z visą albo mastercardem i płacić im miesięcznie kilkudziesięciu zł abonantu.
Płacąc w ten sposób sprzedawca ma pieniądze na swoim koncie w allegro natychmiast po zapłaceniu i może od razu wysłać towar.
Przy zwykłym przelewie o ile nie ma konta w tym samym banku co kupujący musiał by czekać do następnego dnia roboczego.
Z drugiej strony jeśli kupujący nie otrzyma towaru to zwrot pieniędzy jest gwarantowany przez operatora jego karty płatniczej (operacja chargeback o której już ktoś wspomniał) Jest to stosunkowo proste - wymaga tylko złożenia reklamacji w banku (góra kilkanaście minut które trzeba poświęcić na wypełnienie formularza) resztą zajmą się oni. Jeśli sprzedawca w ciągu kilku dni im nie udowodni, że towar zostal dostarczony z automatu obciążają konto tego komu płaciłeś i zwracają Tobie pieniądze.
Nie ma przy tym znaczenia czy nawaliło samo allegro, czy sprzedawca, czy poczta/kurier - operator karty ma umowę z allegro i to ich obciąża wszystkimi kosztami.
Płacąc przelewem aby odzyskać pieniądze trzeba zgłaszać na policję a potem latać po sądach i ostatecznie nie ma pewności czy uda się pieniądze odzyskać.

A kto będzie odpowiedzialny jak coś pójdzie nie tak i kasa nie dojdzie ?
I po jaką cholerę kolejny poziom pośrednika ?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.