Kolejny argument za tym aby nie formalizować związku.
Jeśli ślub to tylko kościelny, ale cywilną to można najwyżej spółkę założyć. Inaczej żegnajcie ulgi podatkowe dla samotnych rodziców, dzieci z formalnego pełnego związku będą dyskryminowane zarówno przy zapisach do państwowego przedszkola jak i potem gdy będą się starać o akademik na państwowej uczelni wyższej. Nie mówiąc już o tym, że jeden małżonek praktycznie nie będzie mógł z drugim prowadzić żadnych interesów.
Kolejny chory rozrost biurokracji i administracji. Trzeba zatrudnić nowych urzędników, którzy będą pilnować, czy wszyscy przestrzegają nowego prawa. Inna sprawa, że niedługo na administrację państwo będzie ponosić większe koszty, niż podatki, które ona z nas wyciśnie. Zapędzamy się w błędne koło. Państwo ma mało kasy, więc wymyśla nowe podatki, a za tym idą nowi urzędnicy. Ale nowi urzędnicy kosztują, czasem więcej niż to co się uda z podatków uszczknąć.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.