@Max - w sposob bezmyslny posluzyles sie "argumentem" ad-personam zupelnie mnie nie znajac i nie wiedzac nawet, czy jestem na studiach II, czy III stopnia ... gratuluje merytorycznego podejscia i logiki.
Pomijam juz fakt, ze nie powiedziales kompletnie nic, nie odniosles sie rzeczowo do tego, o czym pisalem.
Zgodze sie absolutnie z tym, ze "chmura" to kiepski pomysl, zwlaszcza gdy idzie o bezpieczenstwo i prywatnosc danych uzytkownikow. Drobne bledy w systemie pozwalaja nierzadko modyfikowac, lub podgladac zastrzezone dane uzytkownikow ... inna rzecz, ze "chmura", to nowe okreslenie na stary pomysl - komunikacja klient-serwer. Roznica jest, ale kosmetyczna.
Zwróciłem uwagę na ten cytat:
"Użytkownik, zamiast uruchamiać programy i przechowywać dane na swoim komputerze, przechowuje wszystko na serwerze. Dzięki temu, nawet jeżeli komputer użytkownika ulegnie awarii, może on korzystać ze swoich aplikacji i dokumentów"
A jak padnie serwer to już nikt nie będzie z niczego korzystał. :D
O ile rozumiem przechowywanie kopii gdzieś w sieci, to trzymanie jedynych egzemplarzy swoich prac nie u siebie jest pomysłem co najmniej ciekawym...
~Henry "Jestem studentem US od wielu lat" gratuluje ;) jak byś się na uczelni pojawiał to może byś zauważył a kto wie nawet może i skończył ;).
R_G_M chmura to tylko bełkot marketingowy chmura jest modna to uczelnia ma chmurę a możne i konto na Facebooku. Jak na to spojrzeć to systemy (pierwotnie) unikowe współpracujące ze sobą w sieci poprzez rożne usługi to jest właśnie chmura (TCP-IP po to właśnie powstało żeby zapewnić komunikacje w przyadku ataku atomowego i klapy części systemu). Potem pojawił się Microsoft kupił dosa i go rozprzestrzenił potem były Windowsy i gdzieś tak przy w 2000 Ms odkrył sieć na poważnie a przy viscie odkryli chmurę a Uniksy i Novel cały czas działały jako "chmury". Tak na poważnie jak by się temu przyjrzeć to konto active directory na poziomie uczelni a nie poszczególnych pracowni to już jest to o czym piszą w tym artykule. Do tego jakieś serwery licencji i tym podobne i już można powiedzieć ze jest "chmura" choć tak naprawdę nie ma w sumie niczego czego nie było by wcześniej jest jedynie trochę bardziej zintegrowanie.
Kolejne przekręty w szkolnictwie wyższym. Kto, ile i od której firmy otrzymał za zakup sprzętu oraz korzystanie akurat z jej rozwiązań? Dlaczego na uczelniach namawia się młodych ludzi do tak głupich i NIEBEZPIECZNYCH pomysłów jak "chmura"? Czy w Polsce już nikt nie kontroluje tego co dzieje się z szkolnictwem wyższym?
Jestem studentem US od wielu lat i nie zauwazylem opisywanych rewelacji. Moodle jest, USOS jest, WIFI na terenie uczelni jest, ale nic poza tym. Ponadto - nigdzie sie o tym nie informuje, nie jest to "oferowane", a "dostepne", co troche zmienia postac rzeczy, bo jak korzystac z czegos, o czym trudno sie dowiedziec?
Pomijam juz fakt, ze pomimo tych wodotryskow na US panuje jednak dosc powazny balagan [jak na wielu uczelniach], co prawdopodobnie moze byc przyczyna wyzej opisanych sytuacji.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.