
Nie oszukujmy się ludzie, którzy stoją za atakami na Sony mają ogromna wiedzę i nie sądzę aby tych paru gówniarzy miało z nimi jakikolwiek związek.
hehe, no raczej. Jeśli ktoś umie się włamać na zabezpieczone serwery, pewnie umie tez to robić będąc niewykrywalnym. Na każdego z tych 30 dzieciaków przypada pewnie 10 babć, którym antyterrorka wpadła rano z drzwiami do domu szukając laptopa.
Nom, fajnie by bylo usiasc sobie przed domem jakiegos pOsla jednego z drugim czy innego szmatlawca i zrobic mu Wardriving na chate... a potem zaatakowac strone jego wlasnej partii/rzadzu etc.
To by policja miala orzech do zgryzienia.
Absolutnie się zgadzam. Dodać trzeba, że prawdopodobnie ci ludzie nie mają nic wspólnego z atakami tylko mieli pecha i nie zabezpieczyli wi-fi


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.