Mam trzy pytania.
1. Ile zarobił na wprowadzeniu w Polsce polityki neoliberalnej gospodarki?
2. Czy cieszy się że udało mu się doprowadzić do tego że nasz kraj stał się krajem trzeciego świata? Krajem w którym wielkie koncerny budują fabryki bo jest taniej niż w jakimkolwiek innym kraju posiadającym wykwalifikowanych pracowników.
2. Jak może spojrzeć sobie rano w twarz wiedząc że z kraju samowystarczalnego w ciągu 20 lat udało mu się stworzyć kolonię. Kolonię która musi słuchać bo gdyby nagle pozostawiono ją samą sobie to obywatele UMIERALI BY Z GŁODU I ZIMNA. TAK po 22 latach od okrągłego stołu Polska stała się krajem który nie może się sam wyżywić (likwidacja zróżnicowanego rolnictwa), ubrać (likwidacja przemysłu włókienniczego) i ogrzać (drastyczne ograniczenie przemysłu wydobywczego i obcięcie środków na energię z alternatywnych źródeł).
Pan Balcerowicz przestał się dla mnie liczyć odkąd usłyszałem jego wypowiedź o tym, że bilety do Teatru Wielkiego są za tanie. Stwierdził on, że powinny być tak drogie żeby wystawiane przedstawienia zarabiały na siebie.
Dodał do kompletu, że wprawdzie wtedy na te bilety będzie sobie mogło pozwolić z 1% Polaków, ale to nie szkodzi bo pozostała część społeczeństwa nie ma w ogóle takich potrzeb i teatry są nie dla nich.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.